Koniec roku to czas bilansów, raportów, podsumowań w każdej organizacji. Tego od nas wymagają przełożeni i warto, byśmy także wymagali tego od siebie. Jest to niezmiernie ważne, aby w nowy rok wejść z pełną świadomością swoich dokonań. Zanim zaczniemy przygotowywać się zabawy Sylwestrowej, w wolnych poświątecznych chwilach dobrze jest znaleźć czas ze sobą i swoim kalendarzem. Najlepiej sprawdzają się do tego książkowe kalendarze, w których notujemy w pośpiechu różne spotkania, obowiązki, wydarzenia rodzinne, kulturalne, zawodowe oraz te dla relaksu.

Jednym ze sposobów dokonania rewizji mijającego roku jest przewertowanie terminarza kartka po kartce. I zapewniam, że nie jest to strata czasu. Dzięki spokojnemu przejrzeniu kolejnych stron kalendarza, wrócimy pamięcią w przeszłość. Przy każdym zapisie pojawiać się będą fragmenty wydarzonych scen, powrócą emocje, jakie nam wówczas towarzyszyły, poczuć możemy zapachy i dźwięki, które uobecnią zapomniane chwile.

Czasem wyda nam się aż niemożliwe to, czego sami dokonaliśmy. Może zdziwimy się nawet, jak mogło nam wówczas starczyć energii, aby dać sobie radę z tyloma wyzwaniami.

W tym ćwiczeniu ważne jest też uzmysłowienie sobie kto nam pomagał i w czym. By może te przywołane w pamięci osoby okażą się istotne w kolejnym roku.

Jeśli mamy ochotę możemy zrobić to dwa razy. Pierwszy raz z ciekowości zajrzeć do przeszłości, a drugi raz po to, aby wypisać na osobnej kartce najważniejsze osiągnięcia zawodowe. Niektórym wystarczy tylko jednokrotna próba. Liczy się sam fakt zrewidowania znaczących sukcesów, które podbudowują oraz porażek, z których należy wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Dla uporządkowania możemy podzielić kartkę na cztery pola.

  • W jednym, na podstawie danych z kalendarza wypiszmy wszystkie przełomowe, jednorazowe zdarzenia z naszego życia zawodowego, np. awans, założenie firmy, podpisanie ważnego kontraktu. To będą wydarzenia, które dodadzą nam skrzydeł i pewności siebie.
  • W drugim polu wypiszmy typowe dla naszej pracy powtarzające się osiągnięcia i określmy to w liczbach, np. negocjacje z klientem (x20), przeprowadzone spotkania z kontrahentami (x60), ilość sprzedanych produktów, itd. Cyfry będą mówiły same za siebie i uświadomią nam, jak rzetelnie i pracowicie przeżyliśmy odchodzący rok. Jeśli wyniki będą słabe, da nam to sygnał, by w przyszłości włożyć więcej zaangażowania w swoje obowiązki.
  • W trzecim polu wypiszmy z kalendarza wszystkie przyjemne zdarzenia, służące naszemu rozwojowi, uzyskanie certyfikatu językowego, ukończenie szkolenia z zarządzania czasem, owocny wyjazd służbowy. Część z tych punktów wprawi nas w dobry nastrój i pozwoli dostrzec pozytywy wymiar ciężkiej pracy i naszego poświęcenia.
  • W ostatnim polu wypiszmy zdarzenia, ludzi, czynności, które postrzegamy jako blokujące nas. Możliwe, że w ferworze obowiązków nie mieliśmy czasu na refleksje kogo unikać i w co nie warto inwestować naszej energii. Dzięki jasnemu wypunktowaniu negatywów naszej aktywności zawodowej, łatwiej będzie zlokalizować sytuacje i osoby, których w kolejnym roku lepiej unikać.

Skoro przejdziemy już przez te wszystkie etapy, dobrze będzie zaktualizować swoje CV. Nawet, jeśli nie planujemy szukania nowej pracy, to systematyczne uzupełnianie zawodowego życiorysu pomoże nam uniknąć stresu i błądzenia w pamięci, gdy nastanie konieczność przedstawiania komuś swojego dorobku.

Sami zobaczycie jak wspaniale się poczujecie po takiej podróży w przeszłość, spróbujcie koniecznie!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy