Tak jak i ludzi, tak samo nie ma idealnych szefów. Dlatego, aby współpraca na linii ja – szef układała się właściwie potrzeba odpowiedniego podejścia i dużych umiejętności komunikacyjnych.

W wielu polskich firmach wciąż panuje stara jak świat zasada, że szef ma zawsze rację. A jeśli nie ma racji patrz punkt pierwszy. Rodzi to często frustrację i niezadowolenie wśród pracowników, którzy bojąc się wyrażać swoje zdanie, stają się coraz mniej kreatywni i twórczy. Przez to, że boją się krytyki i nie chcą popełniać błędów, nie podejmują inicjatywy, nie rozwijają się, a co za tym idzie przedsiębiorstwo również stoi w miejscu. Aby to przerwać warto poznać, a następnie wprowadzić w życie najważniejsze zasady komunikacji z przełożonym. Nie zmienimy sposobu bycia szefa, ale dzięki rozsądnym relacjom z nim możemy poprawić swoje samopoczucie i pozycję w firmie. Wielu osobom wydaje się, że komunikacja z przełożonym jest zawsze jednostronna, jednak to błędne podejście. Bo choć rzeczywiście szef wydaje nam polecenia, to nasza reakcja na nie, sposób mówienia o problemach czy umiejętność zadawania pytań, również należy do obszarów komunikacji, niezbędnych, aby współpraca układała się pomyślnie.

  • Przyjmowanie poleceń. Z pewnością każdemu z nas zdarzyło się, po wielogodzinnych pracach nad projektem, usłyszeć od szefa, że to nie to, o co nas prosił. Jak do tego nie dopuścić? Przede wszystkim należy pamiętać, że każdy z nas może rozumieć dane sformułowania inaczej. Sprawdźmy to na przykładzie. Weź teraz do ręki długopis i narysuj trójkąt. Poproś o to samo swojego partnera czy przyjaciółkę. Porównajcie oba trójkąty. Są takie same? No właśnie. Samo określenie „trójkąt” to za mało. Należy doprecyzować, czy to trójkąt równoboczny czy może równoramienny, jego wielkość i kolor. Im więcej danych zostanie nam przekazanych, tym większe prawdopodobieństwo, że efekt naszej pracy będzie zadowalający. Jeśli szef nas o coś prosi, postarajmy się doprecyzować zadania, które nam zleca. Innym sposobem poza doprecyzowaniem poleceń jest parafrazowanie. Czyli powtórzenie swoimi słowami tego, co przed chwilą się usłyszało. Po potwierdzeniu przez szefa, że dobrze zrozumieliśmy jego komunikat możemy brać się do pracy.

  • Przyjmowanie krytyki. Co, jeśli nie zadbaliśmy o doprecyzowanie i odpowiednie sparafrazowanie poleceń szefa i stworzyliśmy np. kilkudziesięciostronicowy raport, który jest teraz zbędny? Odpierając zarzuty, musimy pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze pod żadnym pozorem nie oskarżamy szefa, nie próbujemy mu wmówić, że na pewno to miał na myśli albo że podał za mało konkretów. Tak naprawdę to my, jako pracownicy powinniśmy dopominać się informacji, które ułatwią nam pracę. Po drugie, nie oskarżamy przed szefem, samych siebie. W takich momentach nie chodzi o to, żeby znaleźć winnych, ale żeby znaleźć rozwiązanie. Dlatego, najlepiej prosić wówczas o dokładne doprecyzowanie oczekiwań szefa, wykazać gotowość do poprawy zadania w szybkim terminie, a także upewnić się, czy nic z tego, co już zostało zrobione, nie będzie przydatne. Po takiej „wpadce” Twoje relacje z szefem na pewno się nie popsują i choć będzie trzeba poświęcić czas na zrobienie drugi raz tego samego zadania, z pewnością w przyszłości nie popełnisz tego samego błędu.

  • Walka o siebie. Bycie docenionym przez szefa to jedna z zalet poświęcania się dla pracy. Pochwała słowna czy finansowa działa bardzo motywująco. Jednak nie możemy tego robić za wszelką cenę. Musimy pamiętać przede wszystkim o asertywności. Więcej o tym, jak być asertywnym wobec szefa przeczytasz w tekście naszej ekspertki Jak być asertywnym wobec szefa?

    Powodzenia!

Facebook Comments

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy