13 Maj

Diet coaching – odchudzanie zaczyna się w głowie

Nareszcie nadeszła wiosna! Wszystko kwitnie i budzi się do życia z zimowego letargu. Temperatura powoli, lecz konsekwentnie wzrasta, a w naszej głowie kiełkuje, jak co roku plan, który ma nam pomóc pozbyć się zbędnych kilogramów po zimie, poczuć się pięknie i dostarczyć więcej energii.

Z dnia na dzień porzucamy kaloryczne posiłki postanawiając, że oto już, za chwilę będziemy szczuplejsi. Rozpoczynamy walkę z pokusami, które czyhają na każdym kroku, bo tu komunia, tam wesele albo też po prostu urodziny kolegi z pracy. Zwiększamy motywacje kupując piękną sukienkę o rozmiar za małą, karnet na siłownię lub buty do biegania. Na talerze nakładamy mikroskopijne porcje jedzenia, wyszukujemy magiczne suplementy, stosujemy coraz to nowsze diety cud, oczekując szybkich i znaczących rezultatów. Aż w końcu… coś w nas pęka i po raz kolejny z ambitnych planów pozostaje tylko wspomnienie. Rośnie w nas poczucie winy, frustracja i złość. Znajome uczucia? No właśnie. A może by tak podczas tegorocznej wiosny naprawdę coś zmienić i to nie na chwilę?

Nie oczekujmy cudów, zacznijmy działać przemyślanie, rozsądnie i długofalowo. To właśnie w swoich założeniach oferuje diet coaching. Decydując się na sesje z coachem żywienia musimy przygotować się na to, że nie odchudzimy się w kilka tygodni, za to w większości przypadków możemy być pewni, że jeśli naprawdę się zaangażujemy i poświęcimy na ten proces odpowiednią ilość czasu efekty, które osiągniemy będą zdecydowanie trwalsze niż tylko na nadchodzące lato.

Co daje diet coaching? Zmienia nasze zachowania i nawyki żywieniowe. Nie jest to chwilowe odmawianie sobie pewnych grup posiłków, ale wypracowanie takiego stylu odżywiania, który będzie dla nas zdrowy i satysfakcjonujący. Taki, który nie będzie sprawiał wrażenia braku i ciągłych wyrzeczeń. Taki, który będzie wynikał z naszych wewnętrznych przekonań i potrzeb.

Po wizycie u dietetyka zwykle musimy przestrzegać narzuconych nam sztywnych reguł, które często nas przerastają, na które zwykle nie mamy czasu i wystarczającego samozaparcia. Po wizycie u diet coacha sami bierzemy odpowiedzialność za swoje żywieniowe decyzje i nawyki. W trakcie spotkań  odkrywamy nasze wewnętrzne problemy, które często są powodem nadwagi. Stres, smutek, samotność, zbytnia samokrytyka – wszystkie te elementy wpływają na to co, w jakich ilościach i o jakiej porze wyciągamy z lodówki. Dotarcie do źródła problemu jest pierwszym krokiem do osiągnięcia sukcesu. Bo zamiast sięgać po kaloryczne przekąski można wyciszyć emocje w inny, zdrowszy sposób, chociażby poprzez ćwiczenia relaksacyjne czy odpowiedni, głęboki oddech. Zamiast kurczowo trzymać się jadłospisu i spoglądać tęsknym wzrokiem za półkami z batonikami w sklepie, można nauczyć się rozpoznawać swoje potrzeby i rozumieć konsekwencje, jakie nasze decyzje żywieniowe przynoszą. Bo zjedzenie kebaba czy czekolady nie musi zaraz oznaczać, że tygodnie diety idą na marne. Diet coaching sprawia, że zwiększa się nasza świadomość żywieniowa, zaczynamy bardziej zwracać uwagę na to, co i po co jemy. Uczy nas technik odżywiania, które sprawiają, że jemy mniej i lepiej trawimy. Pomaga również wypracować swój własny system motywacji, który będzie odwoływał się do znacznie głębszych emocji niż chęć wciśnięcia się w za małą sukienkę, która wisi w szafie. W efekcie wszystko to sprawi, że poczujemy się pewniej, zwiększy się nasze poczucie wartości, a doskonała figura będzie tylko dodatkiem do naszego nowego, lepszego Ja. To co, zaczynamy?!

*Na początek warto zajrzeć do książki Urszuli Mijakoskiej „Diet Coaching”

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy