W internecie znajdziemy setki sposobów na idealną sylwetkę, dziesiątki gotowych diet, które mają nam pomóc w osiągnięciu idealnego wyglądu. Dlaczego wciąż tak wiele osób boryka się z nadwagą? Czy jest to problem silnej woli, czy może diety cud wcale nie są takie cudowne?

Dieta dla każdego

Z założenia tego rodzaju gotowe szablony mają działać u każdego. Niezależnie od tego, czy ważysz 60 kg czy 100 kg, czy masz pracę siedzącą czy fizyczną, czy jesteś kobietą czy mężczyzną. To niezwykle kruchy fundament. Trzeba bowiem przyjąć bardzo wartość kaloryczną takiego jadłospisu. Popularne powiedzenie mówi, jeśli coś jest do wszystkiego, jest do niczego.

Głodówka

Niska wartość energetyczna oznacza, że prawdopodobnie ilość kalorii w diecie będzie oscylowała w okolicy 1000 kcal. To typowy, głodówkowy system. Może być to zaskakujące, ale przeciętna kobieta o wadze 65 kg i niskiej aktywności potrzebuje ponad 2000 kcal dziennie. Nie wspominając o aktywnych mężczyznach, gdzie wartość tak jest znacznie wyższa. By wytłumaczyć, jak działa taka dieta musimy porównać dwie tkanki w organizmie – tłuszczową i mięśniową. Tkanka tłuszczowa jest prawie nieaktywna metabolicznie, do jej istnienia nie potrzeba nakładów energii (a dokładniej mówiąc, potrzeba jej tak niewiele, że wartość tę można pominąć), to taka rezerwa, z której organizm może zawsze skorzystać. Tkanka mięśnia to zupełne przeciwieństwo. Zawiera miliony mitochondriów, które można porównać do pieców, w których spalane jest wszystko, co zjadamy – co centra energetyczne komórki. Im więcej tkanki mięśniowej, tym szybszy metabolizm. Zapewne każdy choć raz słyszał, że ktoś ma szybki metabolizm i może zjeść konia z kopytami bez najmniejszego wzrostu wagi. Zwykle taka sytuacja wynika właśnie z wysokiego, procentowego udziału tkanki mięśniowej w ciele. Kiedy już porównaliśmy tkankę tłuszczową i mięśniową można wyjaśnić, jak działa dieta głodówkowa. Drastyczne ograniczenie kalorii stawia nasz organizm w nowej, trudnej sytuacji. W pierwszych dniach korzysta z „szybkich rezerw energetycznych” – glikogenu. glikogen ma to do siebie, że wiąże dużo wody – każda cząsteczka glikogenu wiąże cztery cząsteczki wody. Oznacza to, że w pierwszych dniach tracimy głównie wodę. Oczywiście widać to w lustrze, przy ubraniach i na wadze. Jednak już po kilku dniach organizm stara się bronić, przed zagrażającą sytuacją. Można kolokwialnie powiedzieć, że „myśli, że taka sytuacja może trwać długo”, pozostawia więc rezerwy tkanki tłuszczowej na później, a stara się pozbywać tkanek, które potrzebują najwięcej energii – mowa oczywiście o tkance mięśniowej.

Im dłużej przebywamy na takiej diecie, tym więcej mięśni tracimy, aż w pewnym momencie waga przestaje spadać, dochodzi do tego w momencie, gdy organizm straci sporo mięśni i spowolni swój metabolizm na tyle, że zrównuje się on z podażą (bardzo niewielkiej ilości) kalorii z pożywienia. Wtedy pojawia się frustracja. Chodzimy głodni, dbamy o menu, a waga nie spada. Dodatkowo wraz z niską podażą kalorii pojawiają się kłopoty ze skórą, paznokciami, przychodzi rozdrażnienie, problemy z koncentracją i notoryczny brak energii. Warto podkreślić, że przy tak niskokalorycznym, ubogim jadłospisie nie sposób pokryć zapotrzebowanie na witaminy, minerały i błonnik (albo przynajmniej jest to bardzo trudne). W pewnym momencie staje się to tak uciążliwe, że rezygnujemy z diety i zaczynamy jeść więcej. Pamiętajmy jednak, że metabolizm jest bardzo spowolniony i nie przyspiesza tak szybko, owocuje to szybkim przyrostem wagi, która często przekracza wartość wyjściową. Co gorsza, niekorzystnie zmienia się kompozycja ciała. Podczas odchudzania traciliśmy głownie mięśnie, teraz zyskujemy głównie tłuszcz.

To jedna z podstawowych przyczyn, dlaczego diety cud nie działają.

Film -> ile to 200 kcal?

Skuteczna dieta?

Jedyną skuteczną i zdrową metodą jest indywidualne przygotowanie jadłospisu. Proces ten zawsze zaczyna się od wyliczenia zapotrzebowania kalorycznego, od którego następnie odejmuje się niewielką ilość kalorii – zwykle od 300 do 500 kcal. Tak niewielki, ujemny bilans energetyczny sprawia, że organizm nie czuje się zagrożony i może pozwolić sobie na utratę tkanki tłuszczowej i zachowanie mięśni. Tego rodzaju zbilansowane żywienie umożliwia również dostarczenie wszelkich niezbędnych witamin, minerałów i błonnika. Nie powoduje kłopotów zdrowotnych, nie pogarsza samopoczucia i nie daje odczuwalnych negatywnych zmian w funkcjonowaniu. Tego rodzaju metoda jest bardziej uciążliwa. Wszystko należy wyliczyć i zaplanować, tu nie ma gotowych planów. Należy jednak pamiętać, że w kontekście żywienia nie ma szablonów i jeśli zależy nam na poprawie sylwetki w sposób trwały i bez uszczerbku na zdrowiu to jedyna skuteczna metoda.

Facebook Comments

One Comment

  • Ewelina pisze:

    Stwierdzenie dieta cud, kojarzy mi się tylko i wyłącznie z powiedzeniem – jedz wszystko, co dotychczas i czekaj na cud… próbowałam, nie działa :D Wiem, że tylko i wyłącznie zaangażowanie i mocne postanowienia mogą ten cud zdziałać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy