Brak wypłaty na czas, mobbing, nadmiar obowiązków, toksyczny szef – powodów do odejścia z pracy może być wiele. Zawsze jednak decyzja ta wywołuje wiele pytań i niepewności. Co dalej? Czy znajdę pracę? A może ta nie jest taka zła? Może powinnam przetrwać? Zadajesz sobie coraz częściej te pytania? Czas znaleźć na nie odpowiedź.

- Oczywiście, że się bałam – mówi Marta – na szczęście miałam oparcie w przyjaciołach i najbliższych. To ważne, gdy decydujemy się wyrwać z toksycznej pracy – dodaje. Marta pracowała w korporacji. Choć warunki finansowe były znakomite, jej wrażliwość i osobowość kłóciły się z zakresem obowiązków, ciągłą presją wyników i bezcelowością wykonywanej pracy. Marta chciała być pisarką tymczasem musiała tworzyć wyceny i wyliczenia. Każdy dzień był dla niej torturą. Bóle żołądka, gorączka, w końcu wymioty i biegunka – tak jej organizm reagował na obowiązek pracy niezgodnej z jej pragnieniami. Ktoś mógłby powiedzieć, że to błahy problem, a ona jest przewrażliwiona. Ale jednak samorealizacja poprzez wykonywaną pracę jest każdemu z nas bardzo potrzebna.

Toksyczna praca wcale nie musi oznaczać szefa tyrana. Przyczyn może być bardzo wiele. A każdą z nich należy rozpatrywać indywidualnie. Należy jednak przy tym pamiętać, że stres w miejscu pracy jest naturalnym zjawiskiem. Presja, pogoń za wynikami, ogólna szybkość życia czy występy publiczne, to wszystko wywołuje u nas stany napięciowe. Zwykle stres działa motywująco, pozwalając się zmobilizować do wykonania zadania. Jednak istnieje zły rodzaj stresu, który nas wyniszcza, który sprawia, że nasz organizm działa niewłaściwie. Dlatego jeśli praca stale wywołuje bóle żołądka albo inne uciążliwe dolegliwości, jeśli na okrągło z trwogą myślisz o tym, co Cię czeka po przyjściu do biura, jeśli przez Twój stosunek do pracy cierpią Twoi najbliżsi to sygnał, że warto pomyśleć nad zmianą.

Niekoniecznie zmianą pracy. Bowiem symptomy świadczące o tym, że jest źle mogą być jedynie przejściowe, mogą być powodem zmęczenia i zniknąć po kilku dniach urlopu. Jeśli jednak złość, strach i frustracja utrzymują się znacznie dłużej, a Ty jesteś zmęczona, apatyczna, niechętna do robienia czegokolwiek, sytuacja zaczyna być naprawdę poważna. Warto wtedy zastanowić się nad tym, w czym leży problem i stworzyć listę argumentów „za” zostaniem w pracy i „przeciw”. Nie działaj impulsywnie. Poszukiwanie pracy bez stałego źródła dochodu może być równie frustrujące.

Kto, bądź co jest powodem naszej frustracji? Być może to my sami? Być może wyolbrzymiamy pewne sprawy, jesteśmy zbyt emocjonalni albo przyjmujemy na siebie zbyt dużo obowiązków? Najpierw warto popracować nad sobą i dać sobie nieco czasu na zmianę nastawienia. Jeśli okaże się, że problem tkwi w wykonywanej pracy czy atmosferze w biurze, na którą nie mamy wpływu, a nasz organizm daje nam sygnał, że czas powiedzieć dość, odświeżmy swoje CV i weźmy się za poszukiwania nowego miejsca  pracy.

Marta zmieniła pracę. Dziś pracuje jako dziennikarka. Jej praca polega na pisaniu recenzji z premier teatralnych, filmowych i książkowych. Teraz z przyjemnością podchodzi do swoich obowiązków. Ktoś może powiedzieć, że miała szczęście. I na pewno miała go wiele, jednak nigdy nie osiągnęłaby upragnionej posady, gdyby nie to, że zaryzykowała. Czasami warto, aby móc się rozwijać i spełniać swoje marzenia.

Facebook Comments

One Comment

  • Baśka pisze:

    Przechodziłam przez to i wiem jakie to trudne, ale tez wiem jaka ulga przychodzi, kiedy uda się wyrwac z tego ‚piekielka’ :) niemniej jednak potrzeba duzo silnej woli i wsparcia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy