26 Sie

Tydzień temu na ulicy widziałam listonosza, który w upalny, słoneczny dzień ciągnął za sobą wózek z listami. Wyglądał na zmęczonego i utrapionego swoim losem. Nie miał ani czapki z daszkiem, ani okularów przeciwsłonecznych, ani wygodnych butów. Z pewnością w duchu przeklinał swoją pracę.

Dwa dni później rozmawiałam z przemiłym kurierem firmy wysyłkowej, który okazał się świetnie zorganizowanym człowiekiem. Dostarczał on odzież kobiecą zamówioną w katalogu na odległość. Trzymał pod pachą grafik zleceń, sprawnie odhaczał kolejne zrealizowane zlecenia. Planując kolejne dostawy ustawiał je tak, aby dopasować godziny dostawy do planów klientek oraz aby adresy były blisko siebie. Udzielał klientkom pożytecznych wskazówek odnośnie możliwości reklamacji i żegnał się z uśmiechem.

Z kolei panu Kamilowi, który pracuje w biurze obsługi klienta firmy telekomunikacyjnej, urodziło się kolejne dziecko. Był to dla niego szok, gdyż jego sytuacja finansowa nie wyglądała najlepiej. Jednak, aby móc utrzymać rodzinę wziął dodatkowe godziny pracy na infolinii. Pracę tę traktował jako tymczasową, gdyż jego kwalifikacje były znacznie wyższe. Wyznał, że jest to ciężkie i niewdzięczne zajęcie, gdyż klienci wyładowują na nim swoje niezadowolenie z usług firmy albo oczekują od niego rzeczy nienależących do jego obowiązków służbowych. Jednak, aby nie popaść we frustrację znalazł sobie sposób na rozbicie stresu. Zaczął wypisywać śmiesznie brzmiące nazwiska klientów i dorabiać do nich zabawne historie. Na koniec dnia pracy opowiadał kolegom, jakie nowe ciekawostki znalazły się w jego zbiorze.

Pani Ewelina natomiast pracuje w budce z zapiekankami. Kończy jeszcze studia, a pracę tę przyjęła, aby być niezależna finansowo od rodziny. Mimo mało ambitnych zadań, cieszy się z posady, bo jak mówi, w przerwach między klientami ma czas nadrobić wszystkie zaległości jeśli chodzi o książki, które chciała przeczytać.

Patrząc na te historie możemy się wiele z nich nauczyć, aby polubić nawet najmniej przyjemna pracę.

Zasada nr 1 – bądź dobrze przygotowany do wykonywania swoich obowiązków. Zarówno strój, jak i dodatkowe rekwizyty powinny ułatwiać ci pracę. Gdyby listonosz był odpowiednio ubrany i zabezpieczony przed słońcem, być może dostrzegłby plusy swojej pracy na świeżym powietrzu latem, podczas gdy inni muszą męczyć się w zamkniętych pomieszczeniach za komputerem.

Zasada nr 2 – znajdź w swojej pracy misję, poczuj powołanie, skup się na swoim kliencie, spraw, aby był zadowolony z firmy, która cię zatrudnia. Dla kuriera każda sprawnie dostarczona przesyłka była dla niego osobistą satysfakcją.

Zasada nr 3 – poszukaj zabawnych stron w wykonywanych przez siebie obowiązkach, obudź swoją kreatywność, tak jak pan Kamil, który stworzył ciekawą kolekcję oryginalnych nazwisk klientów i swoimi opowieściami na ich temat zabawia znajomych przy towarzyskich spotkaniach.

Zasada nr 4 – dostrzegaj szanse i pozytywy dla życia prywatnego, jakie stwarza rodzaj twojej pracy. Może obecna posada jest trochę nudna, ale daje ci bezpieczeństwo i stabilność, której obecnie potrzebujesz? Może musisz dorabiać myjąc okna lub zmywając w restauracji naczynia? Jeśli jesteś mężczyzną, umiejętności te zaprocentują w małżeństwie i twoja partnerka na pewno doceni fachową pomoc w domowych porządkach.

Pamiętaj, że każda praca ma swoje dobre i złe strony. Jeśli nachodzi cię kryzys i niechęć do wykonywania obowiązków służbowych wylicz sobie, jakie konkretne korzyści możesz wynieść ze swojego zatrudnienia. To, w jaki sposób będziemy nastawiać się psychicznie do pracy zależy od naszej umiejętności doceniania tego, co nam dane.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy