Jest piękne niedzielne popołudnie. Moja córeczka odbywa popołudniową drzemkę, a ja wygrzewam się radośnie na balkonie. Nagle dzwoni telefon. "Nie zgadniesz, co strasznego się stało" - słyszę w słuchawce głos mojej serdecznej koleżanki Iwony. "Znów podpadnę największemu klientowi, pokłóciłam się z chłopakiem i jednak nie pojadę do SPA w przyszłym tygodniu! Po prostu pasmo nieszczęść!"

Powiem ci szczerze, drogi Czytelniku, że czasem zaskakują mnie takie telefony. Ta Iwona, to kobieta która moim zdaniem miała w życiu wiele szczęścia. Od dziecka mieszkała w dużym mieście, gdzie mogła realizować wszystkie swoje pasje i zachcianki. Kochała tańczyć, więc rodzice wysyłali ją do najlepszych instruktorów. W końcu sama założyła szkołę tańca, która świetnie prosperuje. Ma wspaniały zespół ludzi, którzy razem z nią realizuje swoją pasję w tej pracy. Kilka lat temu poznała Maćka – niezwykle przystojnego instruktora salsy, z którym tworzą udany związek do dziś. Czy wspominałam już, że jej rodzice mają sieć hoteli? Odkąd ją znam normą jest wyjeżdżanie co weekend za miasto i wakacje w egzotycznych krajach. Ale mimo tego, że Iwona ma świetnych, kochających i wspierających ją rodziców i super chłopaka ciągle szuka tzw. dziury w całym. A to pogoda nie taka, a to komputer się zepsuł, a to chłopak za dużo pracuje… Wiecznie znajdzie się jakiś powód do tego, aby było źle.

Polacy lubią narzekać – to fakt. Zupełnie nie mam pojęcia, skąd się to bierze, bo przecież większość z nas jest naprawdę w świetnej sytuacji. Żyjemy sobie w kraju, w którym nie ma wojny, mamy co jeść, w co się ubrać, mamy dwie ręce, dwie nogi, możemy robić, co tylko chcemy, być kimkolwiek chcemy w naszym kraju, a jednak zamiast skupiać się na tym, co już mamy i z czego naprawdę powinniśmy się cieszyć, robimy z siebie męczenników, którzy swój wyjazd do SPA muszą przełożyć o tydzień.

W swoim życiu przeżyłam coś, co na zawsze oduczyło mnie narzekania na aktualną sytuację w Polsce. Mianowicie, gdy zdałam maturę postanowiłam otworzyć swoją wielką międzynarodową firmę w Niemczech. W ogóle mi wówczas nie przeszkadzało to, że nie znam niemieckiego i że nie mam pojęcia o prowadzeniu firmy, tym bardziej międzynarodowej, wyjechałam zatem do Kolonii. Tam, aby zacząć studia, trzeba skończyć kurs językowy zakończony egzaminem. Zapisałam się więc na kurs i codziennie nie mogłam doczekać się tych zajęć. Byli tam ludzie z całego świata, od Słowaków i Rosjan zaczynając, przez Arabów, Turków, kończąc na Jamajczykach i mieszkańców takich krajów, o jakich nawet nie słyszałam. Zaprzyjaźniłam się bardzo z Yatanet z Etiopii. Była to przepiękna, skromna i zawsze uśmiechnięta dziewczyna. Codziennie po zajęciach rozmawiałyśmy godzinami. „Dorota, jaka dziś jestem szczęśliwa” – mówiła zawsze na początku naszej rozmowy. „Wyobraź sobie, ze odkręcam kran w domu u brata (który sprowadził ją do Niemiec), a tam leci ciepła woda! Jakie to wielkie szczęście, gdy nie muszę iść 8 kilometrów z dzbanem na głowie” – mówiła przejęta. Powody tej radości zadziwiały mnie każdego dnia. „Nigdy nie widziałam na raz tylu kolorów” – opowiadała, gdy jej brat zabrał ją pierwszy raz do hipermarketu. „Kochana, mam już trzy swoje bluzki. Są tylko moje. Z nikim nie muszę się nimi dzielić” – mówiła innym razem, a ja zaczęłam sobie wtedy uświadamiać, jak głupia byłam narzekając…

Zgodzisz się pewnie ze mną, że tak naprawdę mamy wiele. Mamy, choć tego nie doceniamy. U mnie punktem zwrotnym który pozwolił mi dostrzec, co mamy (i codziennie powinniśmy się z tego cieszyć) była znajomość z Yatanet. Mam teraz do ciebie prośbę. Oderwij na chwilę oczy od monitora i rozejrzyj się dookoła. Co widzisz? Cokolwiek by to nie było warto się tym po prostu cieszyć, od dziś, od zaraz! Yatanet nauczyła mnie, że szczęście jest umiejętnością dostrzegania nawet najmniejszych rzeczy i bycia za nie wdzięcznym… Po prostu szczęśliwym i wdzięcznym…

To takie proste.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy