04 Paź

Stres - znacie to uczucie? Mniejszy lub większy ścisk gdzieś w okolicach żołądka. Równie mocny na gardle. Strach spowodowany goniącymi terminami, niespodziewanymi problemami, natłokiem spraw do załatwienia. Przyznajcie, że jesteście z tym uczuciem za pan brat.

Ja zresztą też – towarzyszy mi prawie każdego dnia, motywuje do działania, ale jednocześnie w pewien sposób stopniowo wykańcza psychicznie. Na szczęście istnieje wiele sposobów, aby sobie z nim poradzić, a przynajmniej choćby odrobinę zniwelować jego skutki. Sposobów jest mnóstwo, dlatego ja ograniczę się do kilku praktycznych rad. Wystarczy tylko je zastosować, by codzienność nie wydawała się już taka straszna.

Zawsze miej w portfelu trochę gotówki

Chyba ze dwa razy w życiu zdarzyło mi się, że mając pełen wózek zakupów nie byłem w stanie dokończyć transakcji przy kasie. Karta odmawiała posłuszeństwa, pojawiały się jakieś nieokreślone błedy. Zważywszy na fakt, że nie miałem przy sobie odpowiedniej ilości gotówki, sytuacja ta była wodą na młyn dla czystego stresu.

Wypełniającego każdą komórkę ciała, uruchamiającego na twarzy czerwone wykwity wstydu, lub wręcz gotującego krew w żyłach w bezsilnej wściekłości nad złośliwością rzeczy martwych.

Mądry Polak po szkodzie – mówią. Dlatego zacząłem nosić przy sobie trochę gotówki. Tak, aby w krytycznym momencie (gdy super bezpieczne, całodobowe systemy znajdą punkt, w którym się wyłożą) stać mnie było chociaż na parę piw dla zapicia smutku.

Skompletuj kilka przydatnych aplikacji na telefon (jeśli poruszasz się komunikacją miejską)

Odkąd posiadam smartfona, regularnie wypycham jego pamięć różnymi funkcjonalnymi aplikacjami. Mówię Wam, nic tak nie poprawia komfortu jak kilka tych programów ułatwiających życie. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach dostępne są za darmo, a jeśli nawet mają jakieś okrojone wersje „lite”, to w większości przypadków zupełnie wystarcza ona na co dzień.

Obowiązkowo muszę mieć aktualny rozkład jazdy miasta, w którym przebywam (sprawdzam godziny odjazdów bez przeciskania się przez tłum ciekawskich na przystanku). Do tego aplikację umożliwiającą zakup elektronicznych biletów w komunikacji miejskiej (odpada potrzeba noszenia ze sobą drobnych, szukania automatu, itp.). Oraz coś, czym mogę sprawdzić dojazd do miejsca, w którym nie byłem nigdy wcześniej.

Co czyni przemieszczanie się po mieście znacznie mniej stresogennym.

Pamiętaj, aby wieczorem naładować komórkę

Skoro wcześniej było o telefonach, to pozostańmy jeszcze na chwilę przy tych urządzeniach. Wiadomo, że jednym z czynników przyspieszonego tętna jest migająca ostatnia kreska baterii na wyświetlaczu. Często okraszona stosownymi komunikatami informującymi, że albo nasz aparat zaraz dostanie papu, albo się obrazi i nie pokaże nawet aktualnej godziny.

Moja rada – ładujcie telefon wieczorem. Codziennie, dla pewności. Dzisiejsze baterie bez problemów wytrzymują taki tryb pracy. A kolejny dzień powitacie z w pełni naładowanymi ogniwami. A jeśli nosicie torebki, plecaki na co dzień, znajdźcie tam miejsce dla ładowarki. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.

Myśl jeden krok do przodu

Budzicie się rano, zaglądacie do lodówki, a tam na przywitanie mruga do was jedynie światełko. I ten zapomniany kawałek sera, który kupiliście gdzieś na przełomie wieków. Przyjemna sytuacja? Nie sądzę.

Dlatego, aby już od rana nie wpadać w stresogenną studnię bez dna, lepiej pomyśleć o tym wcześniej. I nie mam tu na myśli jedynie składników na śniadanie. Ubranie, bielizna, kluczyki do samochodu, kosmetyki – naszykowanie tego wszystkiego przed pójściem spać to naprawdę parę minut roboty. A ile czasu i nerwów jesteśmy w stanie oszczędzić rano?

Cóż, ta wartość jest raczej niepoliczalna. Ale przyjmijmy, że waha się mniej więcej w okolicach „sporo”.

Unikaj głupich ludzi

Ostatnią, najważniejszą radę postanowiłem przytoczyć na samym końcu. W sumie nie wymaga ona nawet jakiegoś szerszego komentarza. Po prostu unikajcie głupich ludzi – będziecie szczęśliwsi i mniej narażeni na szarganie nerwów.

Ja ich unikam i wierzcie mi, wręcz tryskam radością.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy