Co byś zrobił, gdybyś wygrał milion złotych? Większość ludzi opowiada o podróży dookoła świata, nowym domu, super ciuchach, rzuceniu pracy i kupieniu sobie mnóstwa rzeczy, których jeszcze dziś nie mają. Jak zdobyć pierwszy milion?

Większość ludzi powiedziałaby „ukraść”. Są jednak tacy, którzy pierwszego miliona nie ukradli, a zarobili. Aby zacząć budować  swoją niezależność finansową, w pierwszej kolejności trzeba wiedzieć, ile pieniędzy jest ci potrzeba na  życie, na co i ile wydajesz, jakie masz koszty i przychody. Ponoć na zachodzie żartują z Polaków mówiąc, że są mistrzami kombinacji finansowych, gdyż często zarabiając 3000 zł, wydają 5000 zł. Jak to się dzieje? Czy Twoje pieniądze w magiczny sposób rozmnażają się na koncie? Raczej nie. Banki nieustannie kuszą nas super ofertami kredytów 0%, wygodnymi kartami kredytowymi i innymi instrumentami, które z dnia na dzień wciągają nas w jeszcze większe długi. Aby zmienić swoją sytuację finansową na lepsze, należy zacząć od poznania podstawowych zasad – alfabetu finansowego.

Najważniejszym elementem budowania naszego bogactwa jest rozróżnienie aktywów od pasywów. Aktywa, to wszystkie te rzeczy, które mówiąc kolokwialnie, wkładają nam pieniądze do kieszeni. Pasywa z kolei, wyciągają nam pieniądze z kieszeni. Wyobraź sobie taką sytuację. Otrzymujesz od swojej babci dom w centrum dużego miasta. Jeśli przeprowadzisz się do tego domu, stanie się on twoim pasywem, ponieważ będziesz musiał opłacić podatek od nieruchomości, media i inne rachunki. Natomiast jeśli ten domu wynajmiesz, stanie się on twoim aktywem, gdyż lokatorzy będą płacić ci czynsz wkładając ci pieniądze do kieszeni.

Bardzo ciekawa jest także zasada 90/10 włoskiego uczonego Pareto. Wyjaśnia ona, że 90% pieniędzy na świecie jest w rękach 10% ludzi, a 10% wszystkich pieniędzy na świecie jest w rękach 90% ludzi. Zasada tyczy się zresztą nie tylko pieniędzy, ale także innych działań, np. 10% rzeczy, które robisz w ciągu dnia, generuje ci 90% twoich przychodów, zaś 90% rzeczy którymi zajmujesz się w ciągu dnia, przynosi ci tylko 10% twoich zysków. Jeśli więc chcesz zarabiać więcej, wystarczy przyglądnąć się tym 90% ludziom i robić wszystko na odwrót. Jestem z ciebie dumna, ponieważ jesteś już na dobrej drodze. Zastanów się, co teraz robią twoi znajomi? Oglądają seriale? Piją piwo? Tracą czas siedząc bezproduktywnie na portalach społecznościowych? A ty czytasz, edukujesz się i jeśli jeszcze wprowadzisz tę wiedzę w życie, będziesz co najmniej o krok dalej niż przysłowiowe 90% ludności naszego kraju.

Każdy z nas prędzej czy później styka się z kredytami. Warto jednak mieć świadomość, czym jest dobry i zły dług. Zły dług, to pieniądze które pożyczasz na pasywa. Mówi się, że ludzie kupują rzeczy, których nie potrzebują, za pieniądze których nie mają, żeby pokazać tym, których nie lubią, jacy są wspaniali. Później ich zadłużenie z miesiąca na miesiąc jest coraz większe. Zamiast bowiem jechać na wakacje za pieniądze, które zarobili, biorą kredyt wakacyjny i po powrocie stresują się, w jaki sposób go spłacić. Istnieją także dobre długi. To takie kredyty, które zaciągamy na rzeczy, które wkładają nam pieniądze do kieszeni. Świetnym przykładem są nieruchomości. Zamiast wydawać np. 300 000 zł na mieszkanie (nawet jeśli masz taką gotówkę) można wziąć kredyt hipoteczny, mieszkanie wynająć, a pieniądze zainwestować. Wówczas po spłacie kredytu będziesz mieć zarówno mieszkanie, jak i pieniądze. Dobrych długów można także używać przy dźwigniach finansowych. Najczęściej stosuje się dźwignie finansowe przy zakupie nieruchomości pod wynajem. Wyobraź sobie następującą sytuację. W okolicy biurowców lub uczelni w twoim mieście jest do kupienia świetne mieszkanie. Ty jednak nie masz pieniędzy, aby je kupić. Jeśli pracujesz już kilka lat, możesz dostać kredyt hipoteczny. Załóżmy, że to mieszkanie kosztuje 200 000 zł. Przy takiej kwocie rata kredytu wynosiłaby cię mniej więcej 800 zł. Jeśli więc uda ci się otrzymać taki kredyt, kupisz to mieszkanie i będziesz je wynajmować za np. 1500 zł miesięcznie. Zarobisz na tym 700 zł miesięcznie, czyli 8400 zł rocznie.

Inwestowanie w nieruchomości to genialny sposób na budowanie dochodu pasywnego. Jest to dochód, który możesz generować bez udziału twojej pracy, np. z wynajmu nieruchomości, tantiemów, licencji, praw autorskich, programów partnerskich czy niektórych biznesów działających w systemie MLM (marketingu wielopoziomowego). Aby zacząć budować swój dochód pasywny przyjrzyj się dokładnie temu, czym się teraz zajmujesz. Może uda ci się stworzyć jakiś kurs internetowy i sprzedawać go w sieci, może warto napisać książkę i czerpać zyski z jej sprzedaży, może warto także zaangażować się w jakiś dobry biznes MLM, który da ci takie dochody pasywne. Aby nauczyć się zasad dochodzenia do pierwszego miliona możesz też (bez angażowania swoich osobistych pieniędzy) zagrać w gry, które uczą inteligencji finansowej takiej jak: bardzo prosty „Monopol” czy popularny ostatnio „Eurocash”.

Jeśli chcesz zacząć edukować się z tematów inteligencji finansowej, nasza firma organizuje czasami bezpłatne warsztaty na których odkryjesz w jaki sposób ty możesz rozwinąć swoje talenty finansowe. Obecnie bowiem musimy mieć świadomość tego, że nikt lepiej nie zadba o naszą finansową przyszłość jak my sami. Nie możemy liczyć na ZUS, opiekę państwa, męża, żonę czy rodzinę. Najlepiej wziąć sprawy w swoje ręce i samemu nauczyć się zasad, które pozwolą ci zarobić pierwszy milion.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy