04 Lut

Jak złapać równowagę w okresach przepracowania?

Mimo, iż dopiero rozpoczął się drugi miesiąc nowego roku, już powoli tracimy kontrolę nad licznymi obowiązkami zawodowymi. Do tego dochodzą regularne obowiązki domowe i cała energia, którą naładowaliśmy się w okresie przerwy świąteczno-noworocznej, gdzieś z nas uchodzi. Postarajmy się zapanować nad tą zgubną sytuacją. Jak to zrobić? Nauczyć się łapać równowagę!

>> Sztuka wyłączania się

W książce Reginy Brett „Bóg zawsze znajdzie ci pracę”, która niedawno ukazała się na polskim rynku, autorka udziela trafnej rady, jak sprawić, by godzić wszystkie role, jakie przyszło nam wykonywać w życiu, i tym prywatnym i tym zawodowym. Proponuje ona technikę wyobrażania sobie kilku tarcz strzelniczych, do których celujemy w 10-tkę.

shutterstock_81137845

 

Jedną niech będzie praca zarobkowa, druga może symbolizować bycie matką, trzecia naszą rolę żony/partnerki, itd. Zamiast starać się wszystkie obszary naszej aktywności umieszczać na jednej tarczy, i raz celować w środek, a innym razem po bokach tarczy, pisarka podsuwa pomysł, aby skupić się w danym momencie na jednym zadaniu i związanej z nim tożsamości. Potrzebne do tego jest uświadomienie sobie „bycia tu i teraz dla tej konkretnej osoby lub sprawy”. Jeśli mamy napisać raport do pracy, wyłączamy się z innych czynności i w 100% przez kilka godzin piszemy dany tekst. Jeśli umawiamy się z dzieckiem na zabawę w niedzielne popołudnie, odstawiamy na bok wszystko inne i w 100 % jesteśmy dla swej pociechy. Jeśli nasz starszy rodzic poprosi o pomoc, jedziemy do niego i nie zerkamy co chwila na telefon sprawdzając e-maile w smartfonie, ale oddajemy swój czas wyłącznie dla rodzica. Regina Brett nazywa tę umiejętność „wyłączaniem się”. Stąd pomocna jest analogia do przełączania uwagi i celowania tylko w jedną tarczę strzelecką w danym okresie czasu. Takie rozdzielenie obowiązków, pomoże nam w zachowaniu równowagi szczególnie w chwilach nadmiernego przepracowania.

>> Rób sobie przerwy od pracy

Na przełomie stycznia i lutego, w kolejnych województwach w Polsce, trwają ferie zimowe. Nawet jeśli nie możemy sobie pozwolić na wyjazd, to pewnie nasze dzieci gdzieś wyjadą, choćby do babci. Zamiast odwozić je samochodem, pojedźmy pociągiem lub autobusem, aby w powrotnej drodze odciąć się od świata. Warto wówczas wybrać dobrą książkę i zacząć czytać ją w drodze. W przerwach oddajmy się spokojnej obserwacji krajobrazu za oknem. Wyciszmy się i odpocznijmy. Gdy za kilka tygodni, a może nawet i dni pojawi się stresująca sytuacja i poczujemy się przepracowani, sięgnijmy znów po tę samą książkę. Wraz z jej lekturą wrócą do nas dobre emocje z podróży, podczas której relaksowaliśmy się. Wprowadzimy się w stan odprężenia, a nasze myśli przeniosą nas blisko obrazów przyrody, którą wówczas podziwialiśmy.

Możemy także wykorzystać miejsca odwiedzone podczas świąt w grudniu i na początku stycznia. Jeżeli udało nam się w tamtym okresie wolnym od pracy być np. u koleżanki w domku pod miastem, w jakiejś przytulnej restauracji lub pensjonacie w górach, wróćmy tam. Wybierajmy miejsca możliwe do ponownego odwiedzenia, choćby na dzień, na weekend. A jeśli nie stać nas finansowo na kolejny wyjazd, pójdźmy na kilka godzin do pobliskiego lokalu, w którym będą występować podobne elementy do tych, które widzieliśmy podczas udanego urlopu. Na przykład tęskniąc za spokojnym wypoczynkiem w drewnianym domku w górach, sam fakt ponownego delektowania się ogniem w kominku w karczmie na obrzeżach naszego miasta, pozwoli poczuć odprężenie i ponowne naładowanie się pozytywną energią.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy