Doba ma tylko 24 godziny, choć wręcz chciałoby się, żeby była co najmniej dwa razy dłuższa.

Etat zabiera zwykle jakieś osiem godzin. Dojazd do domu to kolejne 60 minut (a może i więcej), a to i tak nie wszystko, bo na miejscu czeka jeszcze góra innych obowiązków. A gdzie czas na drobne przyjemności? Na książkę? Spotkanie ze znajomymi? Regeneracyjną drzemkę? Na szczęście istnieje parę sposobów, aby odciąć kilka kwadransów z codziennej bieganiny. Tak dla siebie, na własność. Poniżej przedstawiam kilka z nich.

Czytaj w tramwaju…

Macie mało czasu na czytanie książek, a nie chcecie być częścią większości szczycącej się faktem nieprzeczytania ani jednej powieści w roku? Weźcie ją do tramwaju lub autobusu, gdy jedziecie do pracy. Ile trwa dojazd? Pół godziny? Godzinę? Dłużej? W tym czasie przerobicie co najmniej kilkanaście stron.

…albo słuchaj audiobooków

Jeździcie do pracy samochodem lub rowerem? A może w tramwajach zwykle panuje taki tłok, że nie jesteście w stanie nawet sięgnąć do torby po lekturę? Sposobem na obejście problemu są audiobooki. Dziś w sieciowych księgarniach znajdziecie wiele różnych tytułów, często nawet nowości wydawanych nie dalej, jak kilka tygodni po premierze papierowej wersji. Wystarczy kupić, ściągnąć na telefon i w odpowiednim momencie wcisnąć PLAY.

Zrezygnuj z rozpraszaczy czasu

Ok, czytanie czytaniem, ale nie samym pochłanianiem słowa pisanego człowiek żyje. Czasami oprócz książkowych znajomych warto również zobaczyć tych prawdziwych. Ale jak to zrobić, gdy na biurku leży całkiem pokaźna sterta spraw do ogarnięcia? Po pierwsze i najważniejsze: zlikwidować rozpraszacze czasu.

Facebook, komunikatory, strony z humorem, czekające w odtwarzaczu seriale (jeśli nie są elementem relaksu, a jedynie stanowią „przerwę między jednym zadaniem a drugim” trwającą – znam to z autopsji – zwykle co najmniej trzy odcinki) – to wszystko idzie w odstawkę. Zamiast tego pełne skupienie na robocie. I wierzcie mi, setki rzeczy da się załatwić w tak rekordowym czasie, że sami będziecie zdziwieni.

Rzuć dodatkową pracę

Bierzecie dodatkowe zlecenia, żeby dorobić do pensji? Ich wykonywanie zajmuje wam cały wieczór? A może zrezygnujecie z kilku na rzecz zwykłego relaksu? Wiadomo, kasa jest ważna i zawsze się przydaje, ale nie warto robić z niej jedynego celu w życiu. Możecie wierzyć lub nie, ale świat nie ogranicza się do wyciągu z konta. Czasami lepiej odpuścić te kilkadziesiąt, nawet kilkaset złotych jeśli nie są absolutnie konieczne do przeżycia. Nie podejmować się niektórych zadań i po prostu mieć trochę czasu dla siebie. Jest to bowiem naprawdę bardzo ważny element życia, bez którego traci ono cały swój urok.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy