Gdy pojawia się oponka na brzuchu, bardzo wiele osób zaczyna mozolnie wykonywać setki, a nawet tysiące brzuszków z nadzieją na szybką utratę dodatkowych kilogramów. Ten czas zdecydowanie warto poświęcić na inne zajęcie, ponieważ ta forma ruchowa nie spowoduje utraty nawet 1 cm w pasie, a w pewnych przypadkach może stać się przyczyną dolegliwości bólowych.

Brzuszki

Stwierdzenie „nie warto robić brzuszków” jest może nieco zbyt dosadne, ale dość dobrze obrazuje, rolę tego rodzaju ćwiczeń, szczególnie w kontekście utraty kilogramów. Należy pamiętać, że trening brzucha ma charakter wysiłku beztlenowego, co więcej ilość zaangażowanych mięśni oraz intensywność nie przyczynia się do wytworzenia długu tlenowego. Oznacza to, że brzuszki nie mają potencjału spalania tkanki tłuszczowej. Problemem wielu ćwiczących jest brak widocznego zarysu mięśni w tej części ciała, jednak przyczyną tego problemu jest tkanka tłuszczowa, która owe mięśnie (które każdy z nas posiada!) przykrywa. Jeśli więc celem jest sześciopak w przypadku mężczyzn lub smukła talia w przypadku kobiet, podstawowym zadaniem jest spalenie nadmiaru tkanki tłuszczowej. W tej materii brzuszki zupełnie się nie sprawdzą. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zadbanie o prawidłowy jadłospis o ujemnym bilansie energetycznym – i tu sprawdza się powiedzenie, że sylwetkę kształtujemy w kuchni – oraz wysiłki o charakterze aerobowym i interwałowym. Dobrym przykładem jest jazda na rowerze, szybki chód, jazda na rolkach czy Tabata.

Co dają brzuszki?

Skoro nie spalają tłuszczu, zapewne rozwijają mięśnie. Niestety i tu odpowiedź jest przecząca. Zwykle ćwiczenia, które wykonujemy z relatywnie małym obciążeniem i w bardzo dużym zakresie powtórzeń, nie wpływają specjalnie na rozwój mięśni, a jedynie na ich wytrzymałość. Oznacza to, że mięśnie w tym rejonie staną się bardziej wytrzymałe i łatwiej będzie wykonać większą ilość powtórzeń. Jeśli więc celem nie jest bicie rekordów Guinnessa, tego rodzaju ćwiczenia bez większych wyrzutów sumienia można pominąć – przynajmniej w tradycyjnej formie. Zadziwiające może okazać się, jeśli powiem, że na rozwój tej części ciała znacznie lepiej wpływają przysiady z obciążeniem czy martwy ciąg. Te złożone, wielostawowe ruchy, bardzo silnie angażują mięśnie brzucha, które spełniają rolę stabilizatorów. Wniosek z tego jest taki, że jeśli celem jest rozwój mięśni w tym rejonie warto zadbać o dodatkowe obciążenie, zwłaszcza w przypadku osób bardziej zaawansowanych.

Brzuszki mogą być niebezpieczne

Okazuje się również, że wykonywanie dużej ilości brzucha z pominięciem innych grup mięśniowych może powodować dolegliwości bólowe w obrębie pleców. Te grupy mięśniowe działają na zasadzie antagonistycznej (przeciwstawnej) i uczestniczą w stabilizacji ciała. Jeśli nadmiernie trenujemy brzuch z pominięciem mięśni pleców może dojść do nieprawidłowego rozkładu napięcia mięśniowego w obrębie tułowia i dolegliwości bólowych szczególnie w lędźwiowym odcinku kręgosłupa. To jedynie dowód na to, że jeśli planujemy aktywność o charakterze siłowym, zawsze powinna mieć ona wymiar kompleksowy, a nie wybiórczy.

Brzuszki największe zło?

Oczywiście to stwierdzenie nie jest prawdziwe. Tego rodzaju ćwiczenia również mają swoje zastosowanie i warto umieścić je w swoim planie pod warunkiem, że wysiłek ma charakter kompleksowy, ale nie oczekujemy, że ta metoda przyczyni się do zmniejszenia obwodu pasa.

Facebook Comments

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy