30 Cze

Moda na uniseks – kryzys kobiecości i męskości?

Choć w ostatnim czasie marki uniseks stały się bardzo popularne, tak naprawdę nieznana jest tajemnica ich sukcesu. Wiadomo natomiast, że zrewolucjonizowały rynek, a na sklepowych półkach co raz częściej możemy znaleźć produkty „dla obu płci”.

Co to jest „uniseks”?

 

Produkty/marki uniseks to takie, które są przeznaczone są zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Samo słowo zostało ukłute w latach 60. XX wieku przez Ruch Wyzwolenia Kobiet. Marki uniseks powstały dawno, bo w 1873 roku, kiedy to na rynku pojawiła się firma Levi’s. Minęło więc ponad 140 lat od kiedy powstał pierwszy produkt uważany do dzisiaj za uniseks – jeansy Levi’s 501.

W latach dwudziestych XX wieku powstają pierwsze produkty chętnie kupowane zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Przełom ten zawdzięczamy Coco Chanel, francuskiej projektantce mody, która dokonała rewolucji w modzie. Postanowiła uwolnić kobiece ciało od niewygodnych materiałów i krojów, zastępując je luźnymi, przeznaczonymi do tej pory wyłącznie dla mężczyzn tkaninami i fasonami. Mniej więcej 40 lat później pojawiają się pierwsze garnitury przeznaczone dla kobiet zaprojektowane przez znanego na całym świecie Yves Saint-Laurent. Jednocześnie pojawiają się szorty dla kobiet, autorstwa Mary Quant, a Francuzi ubierają na olimpiadę w Grenoble obcisłe spodnie. W tym samym czasie ogromną popularność zdobywa T-shirt, który staje się nośnikiem ideologii.

Termin „uniseks” zostaje oficjalnie użyty przez prasę w latach 70-tych XX wieku, dla określenia zjawiska, które zaczęło pojawiać się wśród subkultur młodzieżowych (rockowej, punkowej, heavymetalowej). Stały się one w ówczesnym czasie nośnikami mody „dla wszystkich”, jej reprezentantami. Ostateczny rozwój marek uniseks to lata 90-te, kiedy to Calvin Klein wprowadza znane do dziś perfumy Calvin Klein One.

Ona, on i ono?

 

Dziś produkty uniseks dostępne są wszędzie. Nikogo nie dziwi już, gdy kobieta i mężczyzna noszą takie same trampki, okulary, czy spodnie. Od czego jednak zależy to, który produkt jest uniseks, a który nie? Okazuje się, że nazwać go w ten sposób możemy wówczas, gdy nie będzie ani męski ani kobiecy. Co to znaczy? Poprzez widoczne różnice anatomiczne, ludzie nauczyli się dzielić wszystko na to, co kobiece i na to, co męskie. W ten sposób powstały męskie i damskie imiona, męskie i damskie fryzury, męskie i damskie ubrania, zawody i zachowania.

W opozycji do płci biologicznej postawiona została w latach 60. teoria płci biologiczno-kulturowej, tzw. gender, czyli płeć kulturowa, psychologiczna, czyli to, jaką płeć ma nasza osobowość. I nie ma to nic wspólnego z upodobaniami seksualnymi. Znamy przecież wiele kobiet, posiadających cechy określane jako męskie, takie jak stanowczość, zaradność, skłonności przywódcze, niezależność oraz wielu wrażliwych. czułych i opiekuńczych mężczyzn. W świecie, który jest podzielony binarnie pomiędzy to, co męskie, a to, co żeńskie, osoby, które stoją po środku tej osi, które nie przynależą do żadnej ze stron (agenderyzm), poszukują sposobu na wyrażenie własnej tożsamości. Poszukują metod, które odzwierciedliłyby ich styl życia. I odnajdują je w świecie konsumpcji. Do niedawna niezwykle trudne dla osoby neutralnej płciowo było odnalezienie produktów, które byłyby tożsame z ich własnym ja. Problem ten rozwiązało pojawienie się na rynku marek uniseks.

Moda na uniseks

 

Uniseks jest więc swego rodzaju alternatywą dla upłciowionego świata konsumpcji, buntem, ucieczką od stereotypów, wolnością od schematów. Czy jednak w dzisiejszym świecie, kupując uniseks faktycznie znamy genezę tego pojęcia? Czy może kierujemy się głównie panującymi trendami, osobistym gustem i wygodą? Jak w zasadzie rozpoznać taki produkt? Obecnie charakteryzuje się on szerokością oferty rozmiarowej, ale na próżno szukać sklepowych działów uniseks. Czy ludzie mają potrzebę bycia uniwersalnym? Bo przecież chodzi dziś o to, by się odróżniać. Być może więc marki te nie mają tak wielkiego znaczenia, jak się wydaje. Jedno jest pewne – dziś stawiamy na idywidualizm. Chcemy być modni, oryginalni, chcemy się wyróżniać. I niekoniecznie oznacza to kryzys męskości i kobiecości, a modę na wyrażanie swojej kolorowej osobowości.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy