18 Paź

Nie daj się wyprowadzić z równowagi drobnymi problemami

Nie ma chyba nic gorszego, jak drobne niepowodzenia, które rujnują cały misterny plan układany w głowie. Wiecie, taki z każdym elementem dopiętym na ostatni guzik, z dokładnym umieszczeniem wszystkich spraw w ramach czasowych. A potem nagle zdarza się coś, jakiś mały niezgrany element, żeby wszystko to posypało się niczym domek z kart.

To denerwujące, zwłaszcza, gdy od jednej tyciej rzeczy zależą wszystkie inne działania. Działania, których oczywiście nie da się później nijak przeprowadzić w odpowiedni sposób.

Jest taki film – „Poranek Kojota”. To bardzo dobra polska komedia, pełna tekstów, które już teraz, ledwie kilkanaście lat po premierze zyskały status kultowych. Jest tam również pewien czarny charakter – Stefan. Ów Stefan jest bohaterem pewnej sceny, gdy po pewnym niepowodzeniu siada, bierze głęboki oddech i zaczyna powtarzać:

Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Pamiętaj, że każda klęska jest nawozem sukcesu. Nie pozwól, by zawładnęły tobą drobiazgi…

Potem co prawda następuje dość soczyste przekleństwo, ale przytoczone powyżej słowa stanowią pewną skarbnicę mądrości. Filozoficznej, bym powiedział.

Nie daj się wyprowadzić z równowagi

Aktywne życie, relaks ograniczony do minimum, piętrzące się obowiązki – to wszystko jest bardzo skutecznym czynnikiem drażniącym. Do tego dochodzi niewyspanie, stresy zawodowe, rosnące poczucie beznadziei… nic dziwnego, że wielu z nas przypomina raczej butelki wypełnione nitrogliceryną, niż istoty ludzkie. Wystarczy lekkie poruszenie, najdelikatniejszy wstrząs, aby wybuchły.

Mamy tendencję do kumulowania w sobie negatywnej energii, co jest naprawdę bardzo złym nawykiem. Zamykamy się w sobie, nie rozmawiamy o trapiących nas wątpliwościach. A potem, w pewnym krytycznym momencie wewnętrzny wskaźnik osiąga czerwone pole, kocioł się gotuje, a para uchodzi z dzikim wizgiem.

I przestaje być przyjemnie.

Nie pozwól, by zawładnęły tobą drobiazgi

O ile życie byłoby prostsze, gdybyśmy postrzegali wszystkie przeszkody na naszej drodze dokładnie takimi, jakie są. O ile szybciej rozwiązywalibyśmy sprawy, które rozwiązać można w parę minut zamiast rozwlekać je na dni, miesiące, często lata.

O ile ciekawiej by się żyło, gdyby prawdziwie ważnych problemów nie przysłaniały nam wyolbrzymiane przez psychikę drobne niedogodności.

Śmiem twierdzić, że nasza mała zielona planeta stałaby się miejscem znacznie przyjemniejszym do egzystowania. A i ludzie byliby dla siebie jacyś tacy milsi. Wystarczyłoby tylko nieco zmienić sposób myślenia, złapać pewnego rodzaju dystans pozwalający z dalszej perspektywy ocenić sytuację, w jakiej się znajdujemy. Powinniście bowiem wiedzieć, że większość potworów, z którymi nie jesteście sobie w stanie poradzić tworzycie sami.

Z tą świadomością powinno być wam znacznie łatwiej poradzić sobie z osiągnięciem odpowiedniej perspektywy. I wypracowaniem sposobów, które skutecznie uchronią przed zgubnym działaniem nerwowych sytuacji.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy