07 Lip

Świat nie jest doskonały i nikt na tym świecie doskonały nie jest. A jednak żyje na nim wiele osób, które wpadły w pułapkę ciągłego udowadniania sobie i innym, że to nieprawda. Perfekcjonizm sprawia, że nigdy nie osiągają satysfakcji ze swojego życia.

Zawsze na 100 procent, a nawet 110. Wciąż być lepszym, piękniejszym, mądrzejszym. Każdego dnia wykonywać świetnie pracę i to nie jakąkolwiek, ale oczywiście świetną pracę. Być lubianym i zawsze wygrywać. Strach przed porażką, ciągła chęć spełniania pokładanych w sobie idealnych oczekiwań oraz oczekiwanie tego samego od innych. Natręctwa związane z tym, że zawsze musi być porządek, że sama zrobię wszystko najlepiej, że muszę być zadbana, dobrze ubrana, z nienaganną fryzurą. Tak właśnie wygląda życie perfekcjonisty. Zero miejsca na błędy. A przecież, jak mówi przysłowie, człowiek uczy się właśnie na błędach. To jednak nie mieści się w sztywnych ramach myślenia perfekcjonisty.

Zresztą nie tylko niechęć przed popełnieniem błędu i wygórowane oczekiwania względem siebie i innych mogą być przeszkodą w codziennym funkcjonowaniu. Jeszcze gorszą częścią tej układanki jest ciągłe poczucie niespełnienia. Ciągłe przeświadczenie, że może być jeszcze lepiej. Perfekcjonista nie cieszy się ze swoich ponadprzeciętnych osiągnięć, bo po realizacji jednego zadania, ma już ustalone kolejne priorytety, następne cele do zrealizowania. W ten sposób wpada się w zamknięte koło – pracoholizmu czy natręctw. Psując czasem na zawsze relacje z bliskimi, którzy nie dorastają do idealnego obrazu świata tworzonego w wyobrażeniach perfekcjonisty.

Uświadomienie sobie tej paradoksalnej słabości i przezwyciężenie strachu przed potocznym „odpuszczeniem sobie” jest pierwszym krokiem do pokonania pułapki perfekcjonizmu. Często bowiem jest ona sposobem obrony przed otaczającym nas światem i powszechnym chaosem. Może być to także ukrywanie prawdziwego „ja”, które zostało złamane bądź stłamszone w czasie dojrzewania przez oczekiwania rodziny czy społeczeństwa.

Oczywiście w zaawansowanym stadium perfekcjonizmu, który może prowadzić do depresji, niezbędna jest pomoc psychologa. Jednak jeśli zauważyliśmy u siebie cechy perfekcjonisty, które zaczynają nam przeszkadzać możemy spróbować z nimi walczyć. Jak? Przede wszystkim warto obserwować, w jakich dziedzinach życia przejawiamy dążenie do perfekcji, a następnie spróbować przesunąć tworzone przez siebie ramy, tworząc pole do popełnienia błędu. Wyjdź z pracy nie układając dokumentów w idealny stosik,  w który zawsze je porządkujesz albo niedbale uczesz włosy, nie wycieraj zlewu po zmywaniu naczyń itd. Spróbuj postępować na przekór szczegółowemu planowi, który zwykle tworzysz w głowie. Stwórz inny, w którym uwzględnisz nowe, mniejsze oczekiwania wobec siebie, rodziny czy współpracowników. Mogą to być drobne zmiany, a aby łatwiej było Ci je zaakceptować mogą być uwarunkowane powrotem do „stanu idealnego”. To znaczy, że jeżeli np. pozwolisz dzieciom na zabawę w salonie, w którym nie wolno im się było bawić, warunkiem pod którym mogą to robić powinno być posprzątanie po zabawie.

Najważniejsze i najtrudniejsze zadanie dla perfekcjonisty to akceptacja tego, jak jest. Pracuj nad tym codziennie. Spróbuj odsuwać negatywne i dręczące myśli od siebie, zajmując się czymś przyjemnym, co sprawia Ci radość. Pamiętaj: nikt nie jest ideałem.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy