Pamiętam jak dziś, ten ranek, wiele lat temu, kiedy na zimnym parapecie, znalazłam prezent, który zostawił ON. Kiedy zamknę oczy i przypominam sobie tą scenę, na mojej twarzy automatycznie pojawia się uśmiech. Emocje były. Co więcej, są nieśmiertelne.

Dziś nawet Mikołaj spowszedniał. Przyjeżdża w listopadzie czerwoną ciężarówką, wygląda z każdej galerii handlowej, uśmiecha się ze sklepowych półek i jowialnie mruga oczkiem. A przecież czekamy na niego: ciągle czekamy. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego: wszyscy lubią dostawać prezenty.

Co zrobić, żeby były tak samo niepowtarzalne jak kiedyś alby wywoływały emocje i cieszyły? Jak obdarowywać, żeby sprawić radość i sobie i tym, którzy prezenty od nas dostają?

Szczerze? Wcale nie potrzebujemy wielkich funduszy, chociaż świat mówi coś zgoła innego. Często, aby sprawić komuś ogromną przyjemność, aby zapisać się trwale w cudzej pamięci, wystarczy wielkie serce. I trochę czasu, aby wymyślić, co i komu podarować.

Ludzie nie potrzebują ciągle nowych rzeczy. Potrzebują wiedzieć, że ktoś naprawdę  o nich myśli i dba. Nie tylko od święta.

Więcej, a może mniej?

Dzieci, w świecie reklamy i świateł, chciałyby dziś dostać wszystko. To naturalny mechanizm, automatyzm, który świetnie znają wszyscy producenci kolorowych gadżetów i zabawek. Fantastycznie dostać coś wymarzonego, na co się długo czekało, ale jeśli tych rzeczy jest cztery czy osiem, jak to często bywa pod rodzinną choinką, wywołujemy tylko konsternację. Radość rozkłada się proporcjonalnie do ilości i trwa bardzo krótko.

Czy wasze dzieci pamiętają, co dostały na gwiazdkę rok czy dwa lata temu? Jak więc mają pamiętać za 30 lat?  Często upragniona zabawka ląduje w kącie dwa dni po tym, gdy została podarowana. Czemu? Bo tak naprawdę nie o to chodziło. Bo przedmiot, wcale nie zachęca do zabawy, nie jest atrakcyjny, a jeśli nawet, to tylko na moment; nie zapada w pamięć i wyobraźnię.

Dzieciom naprawdę nie trzeba wiele. Przesadzamy z ilością, zapominając o tym, co liczy się naprawdę. Niezapomniane święta czy dzień, w którym przybywa święty Mikołaj, to taki, w którym jest wiele wspólnego czasu, miłości, radości z bycia razem, zabawy,  a niekoniecznie stos chińskich nowości, które nie dotrwają w całości do Nowego Roku.

Czasem mniej znaczy więcej i wcale nie jest to pusty frazes.

Dorośli dorosłym

Podobnie jest z nami dorosłymi. Często z braku pomysłu dajemy sobie byle co. Kolejną filiżankę do kolekcji, mimo że szafka w kuchni już się nie domyka. Skarpetki lub krawat który wywoła zażenowanie i wyląduje na dnie szafy w dzień lub dwa po Wigilii.

Jeśli naprawdę chcemy się obdarować, zastanówmy się, jak trafić do serca osoby, która ma otrzymać od nas podarunek?

To nie musi być nic wielkiego. Może prezent przygotujesz sam? Może będzie to waniliowa esencja, której nie sposób kupić w sklepie, a która przyda się wypiekowej maniaczce nie tylko w grudniu? Może słoiczek najlepszej pomarańczowej konfitury z imbirem, który przygotujesz w pewne senne niedzielne popołudnie?  Pomysłów jest masa. Wystarczy tylko poszukać.

Zapadamy ludziom w pamięć wtedy, kiedy dotykamy ich marzeń i sprawiamy, że stają w obliczu ich spełnienia. Także wtedy, gdy okazujemy im prawdziwe serce i zaangażowanie. To pamięta się znacznie dłużej niż rzeczy.

One mijają szybko. Pamięć zostaje.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy