30 Lip

Oszukany posiłek – ratunek podczas odchudzania

Dieta odchudzająca narzuca pewne ograniczenia. Dotyczy to zarówno ilości spożywanych kalorii jak samych produktów, które spożywamy. Nie oznacza to oczywiście, że posiłki w tego rodzaju diecie muszą być niesmaczne.

Problem leży w nieco innym miejscu. Sama świadomość, że powinniśmy unikać pokus takich jak np. słodycze sprawia, że rośnie na nie apetyt. Czy więc czas szlifowania sylwetki powinien być całkowicie pozbawiony „wyskokowych” posiłków? Otóż nie.

Cheat meal

W potocznym tłumaczeniu to oszukany posiłek. Pojęcie to może nie do końca jest trafne, ponieważ oszukujemy nieco samych siebie, ale czasem tego rodzaju „drobne kłamstwo” może wyjść nam na dobre.

Ideą oszukanego posiłku jest jednorazowe spożycie większej ilości kalorii – do syta, w dowolnej postaci. Tego rodzaju zabieg pozwala oderwać się psychicznie od diety i zrzucić okowy ograniczeń, które w trakcie procesu odchudzania ograniczają nas w mniejszym lub większym stopniu. W praktyce oznacza to, że raz na 1-2 tygodnie zamiast dowolnego posiłku wybieram ulubioną przekąskę, deser lub danie, nie przejmując się jej kalorycznością. Może być to porcja lodów, pizza, lub wypad do ulubionej restauracji. Tego rodzaju zabieg może zostać zaplanowany, ale jest również znakomitą furtką bezpieczeństwa, nie zawsze bowiem mamy wpływ na to, co znajdzie się na talerzu. Podczas rodzinnych czy biznesowych spotkań często nie wypada odmówić posiłku, mimo że nie zawsze jest on w zgodzie z naszym jadłospisem. Po takiej uczcie zwykle pojawiają się wyrzuty sumienia i poczucie winy, które podpowiada, że zaprzepaściliśmy wszystkie efekty wypracowane do tej pory. Tak być nie musi, wystarczy poznać zasadę cheat meal.

Jeden posiłek to nie tak dużo

Jeśli spojrzymy na dietę odchudzającą w szerszym ujęciu, okaże się, że na bilans energetyczny można patrzeć z perspektywy tygodnia, a nie jednego posiłku. Jeśli w ciągu dnia, jadłospis charakteryzuje się bezpiecznym i zdrowym ujemnym bilansem kalorycznym wynoszącym około 500 kcal poniżej faktycznego zapotrzebowania energetycznego, w wymiarze tygodniowym wartość ta będzie wynosiła minus 3500 kcal (7 x 500 kcal). Oznacza to, że w ciągu tygodnia dostarczmy około 3500 kcal mniej niż potrzebuje organizm. Jeden dowolny posiłek, nawet bardzo duży i wysokokaloryczny nie zawiera zwykle więcej niż 1500 kcal. Prosta matematyka podpowiada, że po jego spożyciu nasz organizm wciąż dostaje około 2000 kcal mniej niż potrzebuje, a proces odchudzania nie został zatrzymany.

Co więcej nigdy nie należy sobie wmawiać, że po jednorazowym, kulinarnym „wyskoku” przytyjemy 2 kg tłuszczu. Z punktu widzenia fizjologii, by przybrać 2 kg tkanki tłuszczowej trzeba spożyć 18 000 kcal (słownie osiemnaście tysięcy kilokalorii) ponad zapotrzebowanie energetyczne organizmu! To w praktyce całkowicie niemożliwe.

Jak wybrać cheat meal?

Tu właściwie mamy pełną dowolność. Może to być np. ulubiona potrawa z dzieciństwa. Nie należy również przejmować się wielkością porcji. Tu nawyki stoją po naszej stronie. Będąc na diecie redukcyjnej, organizm przyzwyczaja się do mniejszej ilości pożywienia w porcji i znacznie szybciej odczuwa sytość. Ten nawyk nie znika, gdy sięgamy po „nieplanowaną” przekąskę. Oznacza to, że prawdopodobnie już kilka kęsów zaspokoi nasz apetyt. Nie musi to również być coś niezwykle zdrowego. Raz na jakiś czas z powodzeniem można pozwolić sobie na fast food’a, pod warunkiem oczywiście, że na co dzień odżywiamy się zdrowo.

Można jednak wybrać inne rozwiązanie – zdrowy i całkiem niskokaloryczny posiłek, ale zupełnie różny od tech, które mamy w diecie. Takie odświeżenie, również sprawdza się znakomicie. Poniżej kilka takich smacznych, lekkich, zdrowych ale zupełnie różnych propozycji.

1. Wafle ryżowe, z odrobiną avocado, kiwi i mrożonymi truskawkami.

Jedna sztuka to około 60 kcal.

2. Wafle ryżowe z naturalnym masłem orzechowym oraz orzechami laskowymi.

Jedna sztuka to około 85 kcal.

3. Wafle ryżowe z czekoladowo-kawowym musem.

Odrobinę jogurtu naturalnego mieszamy z rozgniecioną stewią, rozpuszczoną żelatyną i rozpuszczoną kostką gorzkiej czekolady, wstawiamy do lodówki na chwilę, następnie dodajemy 1 łyżeczkę niskoprocentowej śmietanki, kawę rozpuszczalną i drugą kostkę czekolady (pokruszoną). Wszystko razem blendujemy na jednolitą masę, umieszczamy na ryżowej bazie i posypujemy cynamonem.

Jedna sztuka to około 85 kcal.

4. Wafle ryżowe z mrożonymi truskawkami i pomarańczą.

Jedna sztuka to około 55 kcal

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy