„Nie będę po raz piąty tego powtarzać”, „Tyle razy już Ci mówiłem...” - który rodzić tego nigdy nie powiedział? Dlaczego taka forma bywa często nieskuteczna? Nie z tego powodu, że dziecko nie słucha uważnie, ale dlatego, że uważnie patrzy.

W latach 60. Albert Bandura postanowił przeprowadzić pewien eksperyment. Zaprosił do udziału w nim 36 chłopców i tyleż samo dziewczynek w wieku około czterech lat. Badanie polegało na oglądaniu filmu, którego głównym bohaterem była lalka Bobo. Dzieci uczestniczące w eksperymencie zostały podzielono na trzy grupy. Pierwsza oglądała film, na którym dorosły „bawił” się lalką prezentując agresywne zachowania; druga widziała dorosłego, który w interakcji z Bobo nie był agresywny; a trzecia widziała obraz lalki bez żadnego towarzysza. Następnie każde z dzieci miało okazję pobawić się z prezentowaną wcześniej na filmach lalką. Jak się okazało, te które widziały, jak lalka jest bita również zachowywały się w stosunku do niej agresywnie, nie tylko kopiując zachowanie dorosłego, ale też dodając swoje własne elementy negatywnego zachowania. Inaczej mówiąc były nie tylko tak „niegrzeczne” jak oglądany przez nich dorosły, ale również twórcze w ekspresji agresji.

Innym ważnym wnioskiem z badań było to, że chłopcy wyraźnie łatwej uczyli się tego typu zachowań niż dziewczynki, które za to były „zdolniejsze” w przyswajaniu agresji słownej. Wynika to oczywiście z naszej kultury, w której forma fizyczna agresji jest łatwiej aprobowana u mężczyzn niż u kobiet. Nie rażą nas bójki wśród młodych mężczyzn, ale gdy widzimy bijące się kobiety jest nam to trudniej zaakceptować. Ciekawym odkryciem było również to, że istnieje silna zależność płciowa, i tak dziewczynki łatwiej uczyły się od dorosłych kobiet, a chłopcy od mężczyzn.

Było to rewolucyjne badanie w sferze uczenia się. Wcześniej psycholodzy, zwłaszcza behawioryści utrzymywali, że, by się czegoś nauczyć należy tego doświadczyć w swoim zachowaniu i sprawdzić, jakie konsekwencje ono przynosi. W przypadku, gdy były one pozytywne zachowanie miało być powtarzane, lecz gdy jego następstwa były negatywne wygaszane, czyli jego częstość w życiu jednostki spadała. Jest to ni mniej, ni więcej opis naszego tradycyjnego chwalenia i ganienia dzieci w procesie wychowania. Jak wykazał Bandura, nie jest to jedyna droga.

Przenosząc wnioski z eksperymentu z lalką Bobo na codzienne życie łatwo możemy zauważyć, że dzieci nie uczą się tylko dzięki karom i nagrodom, które otrzymują za swoje zachowanie, ale też przez obserwacje. Dlatego ważne jest, by poza werbalnym przekazem, co jest dobre a co złe w życiu, dawać przykład swoim pociechom. W sytuacji kiedy po raz piąty powtarzamy im, że użyty kubek trzeba włożyć do zmywarki powinniśmy się zastanowić, czy sami tak robimy, a jeśli nie to może nie warto strzępić języka?

Trzeba też pamiętać, że człowiek uczy się przez całe życie. W młodości od rodziców, później od rówieśników, którzy są dla nas ważni, a gdy jesteśmy dorośli… Wtedy najczęściej uczymy się od osób, które mają coś, na czym nam zależy. Może to być sława, pieniądze, szczęśliwe życie, tu wybór wiąże się z naszą aktualną potrzebą. Uczenie się od osób dla nas ważnych nie zawsze jest świadome, a jego wynikiem są często zapożyczenia słowne, gesty, a czasem całe grupy zachowań. Może po chwili zastanowienia znajdziesz kilka przykładów u siebie?

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy