Z roku na rok zbiera coraz większe żniwo, ale ponad połowa chorujących nigdy się nie dowie, co jest zasadniczym powodem ich dolegliwości. Objawy nerwicy wegetatywnej są bardzo niecharakterystyczne, a ich intensywność dosyć gwałtownie zmienia się w czasie. Czasem znikają na kilka miesięcy, by powrócić ze zdwojoną siłą. Czym właściwie jest to „poważnie brzmiące” schorzenie i dlaczego zapadają na nie osoby, których życie na pozór wydaje się być absolutnie idealne?

Wszystko w co się angażujesz, dopinasz na ostatni guzik. Martwią cię nawet najmniejsze niepowodzenia i zawsze bierzesz za nie pełną odpowiedzialność.  W zasadzie nie popełniasz gaf i potrafisz odnaleźć się w każdej sytuacji zawodowej. Uwielbiasz realizować swoje cele. Inni doceniają twoje zaangażowanie, a przy okazji zazdroszczą ci kolejnych sukcesów.

Przy tym wszystkim, nie do końca zadowalająco układają się twoje relacje z najbliższymi. Jako singielka już na wstępie odrzucasz potencjalnych kandydatów, bo zawsze zrobią albo powiedzą coś, czego „nie możesz zaakceptować”. Będąc w związku dosyć często kłócisz się ze swoim partnerem, bo nie zawsze zachowuje się on zgodnie z twoimi oczekiwaniami. Oczywiście zazwyczaj są to drobiazgi  – palnie jakieś głupstwo w towarzystwie, źle przyprawi twoją ulubioną potrawę, nieodpowiednio się do ciebie zwróci… Nieistotne. Istotne, że popełnia błędy, których ty nigdy byś nie popełniła. Ty… ambitna perfekcjonistka!

Niestety, coraz więcej osób takich jak ty, za swoją perfekcję płaci zdrowiem, bo przecież żadne nerwy nie są ze stali.

Na nerwicę pod różnymi postaciami coraz częściej zapadają ci, którzy całe swoje życie dążą do ideału. Oczywiście perfekcjoniści skazani są na sukces – są sumienni, bez zewnętrznej motywacji realizują kolejne cele, a jeśli z kimkolwiek rywalizują, to tylko z własnymi słabościami. Są fundamentem wszelkiego postępu. Problem polega jednak na tym, że zbyt cienka jest granica pomiędzy tym „dobrym perfekcjonizmem”, a jego destrukcyjną odmianą.

Czym objawia się nerwica wegetatywna?

Mamy problem z wysokim tętnem, kłuje nas w klatce piersiowej, boimy się, że coś złego dzieje się z naszym sercem. Dokuczają nam silne migreny, a do tego często jesteśmy zmęczeni. Kiepsko ma się także nasz układ pokarmowy. Za rozwój tzw. nerwicy wegetatywnej, która objawia się zaburzeniami różnych narządów wewnętrznych, odpowiada przede wszystkim trwały, nieuświadomiony stres. Najczęściej problem dotyczy układu trawienia i układu krwionośnego. Nadmierne skurcze naczyń błony śluzowej żołądka przyczyniają się do powstawania nadżerek, a w końcu także choroby wrzodowej. Często nerwicowcom dolega także tzw. zespół jelita drażliwego.
Tego, że za nasze dolegliwości odpowiadają nerwy, kompletnie się jednak nie spodziewamy. Tymczasem, stres może być z nami zawsze, przy czym efekty jego obecności bardzo często odczuwamy dopiero po jakimś czasie.

Pamiętajmy więc, że przyczyna naszych problemów leżeć może głęboko w naszej psychice. W naszym charakterze, podejściu i trybie życia. Nie bójmy się stawiać im czoła, bo nierozpoznana i nieleczona nerwica niejedno życie zamieniła w koszmar.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy