05 Lip

Porozmawiajmy o rzeczach małych

"Zostałeś stworzony do wielkich rzeczy" - powtarzali do znudzenia moi rodzice. Robili to głównie z powodu mojej nikłej chęci przykładania się do nauki. Starali się w jakiś sposób zmotywować mnie do cięższej pracy nad sobą, co niestety (przy całym szacunku do ich zdolności) nie za bardzo wychodziło. Lenistwo musiałem bowiem odziedziczyć w genie recesywnym po którymś z dalszych przodków.

W pewnym względzie mieli jednak rację. Faktycznie zostałem stworzony do wielkich rzeczy, choć niekoniecznie takich, o których myśleli. Z tego powodu dziś wchodzę w buty o numerze co najmniej 45, a jeszcze do niedawna zakup jeansów, które nie będą wyglądały jak przykrótkie rozpatrywany był w kategoriach cudu.

Ale nie o tym miałem pisać. Pomińmy dziś wyjątkowo moje zakupowe problemy i skupmy się na czymś zgoła innym. Na rzeczach małych, na pierwszy rzut oka nieistotnych. Takich, które same w sobie znaczą niewiele, a jednak po czasie okazują się zaczątkami czegoś większego. O niewielkich zmianach, które stają się przełomowymi rozwiązaniami w skali globalnej.

Dlaczego o tym piszę, zapytacie? Ponieważ wydaje mi się, że dziś większość chce zrobić coś naprawdę wielkiego. Coś, po czym będą na ustach całego świata. Najlepiej od razu, w myśl zasady „od zera do milionera” ograniczonej czasowo do maksymalnie kilku miesięcy. Skoncentrowani na znalezieniu Tego Jedynego Idealnego Pomysłu zupełnie ignorują fakt istnienia wielu znacznie mniejszych potrzeb, których zaspokojenie może przynieść równie wielki sukces.

Chcecie przykładów? Proszę bardzo!

Pamiętacie gości, którzy stworzyli Naszą Klasę? Zrobili to nie po to, żeby zarabiać grube pieniądze. Tym bardziej nie po to, aby podrywać dziewczyny. Mieli jakąś tam mniejszą lub większą potrzebę znalezienia swoich znajomych z dawnych lat, pomysł, jak to ugryźć i umiejętności, aby tego dokonać. Całą reszta zrobiła się niejako sama. Okazało się, że podobne potrzeby ma również parę milionów internautów. I tak prosta stronka po czasie zmieniła się w wielofunkcyjny serwis społecznościowy przynoszący konkretne profity.

Coś podobnego, na znacznie większą skalę przytrafiło się pewnemu amerykańskiemu gentlemanowi o nazwisku Sanders. Powinniście go znać dość dobrze. W końcu pewnie nie raz jadaliście słynne panierowane kawałki kurczaka z nie mniej słynnego kubełka okraszonego uśmiechniętą podobizną tego pana. Dziś sieć KFC znana jest na całym świecie, co minutę sprzedając setki tysięcy zestawów. Choć jej założyciel zaczynał od malutkiej restauracyjki w niewielkiej mieścinie w Kentucky. I raczej nie marzył o ogólnoświatowej franczyzie.

Wiecie co? Nawet zwykłe smsy, które tak namolnie wysyłacie każdego dnia stworzone zostały w zupełnie innym celu. Taka mała ciekawostka: z początku miały być jedynie swego rodzaju systemem informacyjnym, jednostronnym przekazem od operatora informującym użytkowników o awariach, zmianach w cennikach i tym podobnych rzeczach. Zamiast tego proste wiadomości tekstowe wyewoluowały w doskonałe narzędzie do komunikacji, którego używają codziennie miliony posiadaczy telefonów komórkowych.

Pierwszy krok nie musi być duży

Ok, ja rozumiem, że chcecie zdobywać świat. Najlepiej jak najszybciej, jakimś genialnym pomysłem, który zburzy dotychczasowy porządek. Chcecie być jak drugi Zuckerberg, Jobs, Sanders albo Popowicz.

Każda z wymienionych powyżej osób bez wątpienia w jakiś sposób odniosła duży sukces. Ale każda z nich przed tym znaczącym dla życia momentem zrobiła również swój pierwszy krok. W wynajmowanym w akademiku pokoju, w obskurnym garażu, w niewielkim robotniczym miasteczku we wschodniej części USA. Krok, który i dziś i wtedy wydaje się niewielki oraz mało znaczący. Ale bez niego nigdy nie poszliby naprzód. I nie osiągnęliby tego, co osiągnęli.

Dlatego miejsce na uwadze jedną rzecz. Zamiast myśleć o rzeczach wielkich, skupcie się na czymś mniejszym. W końcu jakby na to nie patrzeć, w tym właśnie tkwi tajemnica sukcesu.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy