15 Maj

Szef w pracy powiedział,że wykonałeś swoje zadanie bardzo dobrze, ale Ty czujesz, że coś nie gra? Nie przekonał Cię? Zastawiasz się dlaczego. Wolisz rozmawiać z ludźmi twarzą w twarz niż przez telefon?

Wiemy, że informacje nie są przekazywane tylko za pomocą słów, ale duża część komunikacji odbywa się na innym poziomie – gestu, wyrazu twarzy, tonu głosu. Te wszystkie dodatki to aż 70% przekazu – cóż trzeba przyznać, że to potężny kanał informacyjny. Po odkryciu tego zaczęto się zastanawiać czy mógłby on zastąpić, a nie tylko współwystępować z mową. Innymi słowy: czy bylibyśmy w stanie porozumieć się z innymi na podstawie samych gestów i grymasów?

W latach 70-tych przeprowadzano badanie na temat ekspresji emocji w rożnych kulturach. Zastanawiano się, czy pomimo różnic w językach w jakich się posługujemy, jesteśmy w stanie się zrozumieć. Okazało się już po analizie języka, że w każdej ludzkiej mowie istnieją pewne powtarzające się określenia emocji, co więcej przyglądając się mimice zauważono, że niezależne od kultury, koloru skóry i doświadczeń ludzie w ten sam sposób wyrażają podstawowe stany emocjonalne. Gniew, zaskoczenie, niesmak, strach, szczęście i smutek na twarzach ludzkich odbijają  się tak samo, niezależnie od tego czy jesteśmy Europejczykami, Azjatami czy też zamieszkujemy tropikalne wyspy. Komunikacja bez słów jest więc możliwa w pewnym ograniczonym zakresie. Inną rzeczą jest to, jak często pozwalamy sobie na luźną mimikę – to już kwestia naszego wychowania i kultury. Kto dużo podróżuje zauważ, że niektóre nacje są bardziej otwarte, radosne a inne zdystansowane. Zresztą patrząc na samą Europę mamy pełne emocji południe i stonowaną Skandynawię.

Natura wyposażyła nas w specjalne struktury mózgu, które służą za dekoder wyrazów twarzy. Dzięki tym unikalnym zdolnościom jesteśmy w stanie czytać innych ludzi a nie tylko rozumieć słowa, które wypowiadają. Co ciekawsze, gdy zastosujemy botoks, który pięknie wygładza zmarszczki mimiczne i pozwala wyglądać młodziej, nasza ekspresja emocji znacznie zubożeje, a emocje staną się trudniejsze do odczytania. Może to prowadzić do nieporozumień, a na pewno sprawia, że inni z trudem będą rozumieć nasze emocje, czuć że coś nie gra, zwłaszcza jeśli znali nas wcześniej. Z drugiej strony wpływ botoksu na pewno docenią gracze w pokera, gdyż przy lekkim paraliżu mięśni twarzy łatwiej będzie im blefować. Nie namawiam do rezygnacji z tego typu upiększeń, ale ważne by być świadomym tego, że mają one wpływ na nasze relacje.

Co ciekawe, nasza mimika nie tylko pokazuje jak się czujemy w danej chwili, ale też odkrywa przed nami pewne sztuczki związane z napięciem mięśni twarzy, które pozwalają poczuć się lepiej. Kiedy uaktywniają się mięśnie współodpowiedzialne za ekspresje radości zaczynamy ją odczuwać. Podobnie jest też ze smutkiem. Zresztą możesz spróbować tego samodzielnie. Wystarczy, że masz pod ręką ołówek bądź długopis. Włóż go do ust, a następnie umieść jego końcówkę między zębami. Łatwiej to zrobić gdy się uśmiechasz, prawda? A teraz przesuń go i przytrzymaj samymi wargami, usta same układają się w podkówkę.

Badania pokazały, że taki prosty zabieg wywołuje uczucie wesołości w pierwszym przypadku bądź smutku, gdy do trzymania używasz warg. Jaki stąd wniosek? Uśmiechnij się!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy