Metabolizm, to ogół przemian anabolicznych i katabolicznych, które nieustannie odbywają się w naszym organizmie. Proste a zarazem trafne rozumowanie podpowiada, że im szybszy metabolizm, tym łatwiej zachować nam smukłą linię. Każdy zapewne choć raz w życiu spotkał człowieka, który może zjeść przysłowiowego konia z kopytami i wejść na wagę bez obaw przed dodatkowymi kilogramami. Jak więc przyspieszyć nieco swój metabolizm?

Genetyka kontra sylwetka

Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że tempo metabolizmu jest w dużej mierze uwarunkowane genetycznie. Wyróżniamy trzy podstawowe typy sylwetki:

Ektomorficzną – to osoby o smukłej budowie ciała, długich kończynach i bardzo szczupłe

Endomorficzną – to osoby o krępej budowie ciała, krótkich kończynach, często borykające się z nadwagą

Mezomorficzną – to osoby o muskularnej, proporcjonalnej budowie ciała, dość szerokich ramionach i wąskiej talii.

Jak łatwo się domyślić, najszybszą przemianę materii mają zwykle ektomorficy, u nich praca nad przyspieszeniem metabolizmu nie jest konieczna. Najgorzej natomiast mają osoby o endomorficznej budowie ciała, których szybkość przemiany materii pozostawia zwykle wiele do życzenia. Warto pamiętać, że nawet najlepsze metody nie sprawią, że endomorfik będzie mógł cieszyć się tempem metabolizmu porównywalnym do ektomorfika. Innymi słowy, z genetyką całkowicie nie da się wygrać.

Aktywność fizyczna

To jedna z najskuteczniejszych metod, które wpływają na szybkość metabolizmu. Zwykle traktujemy ją jako narzędzie do spalania kalorii, jednak ćwiczenia oferują znacznie więcej. Zarówno wysiłki typu cardio, szybki spacer, pływanie, jazda na rowerze, jak i wysiłki o znacznie bardziej intensywnym charakterze siłowym, wpływają na ogólne przyspieszenie metabolizmu. Warto to mieć na uwadze, kiedy chcemy pozbyć się dodatkowych kilogramów i skupiamy się jedynie na żywieniu.

Tkanka mięśniowa jest strukturą niezwykle aktywną metabolicznie. Składa się z mitochondriów, które można porównać do pieca, w którym spalane jest pożywienie. Im więcej owych struktur, tym więcej organizm potrafi spalić. To oczywiście bardzo ogólne porównanie, jednak dobrze oddaje istotę rzeczy.

To proste porównanie ma jeszcze jedną zaletę, piec zwykle kojarzy się z ciepłem. Tu jest podobnie, tkanka mięśniowa przez swoją wysoką aktywność generuje dużo ciepła, co często (choć nie zawsze!) oznacza, że osoby posiadające dużo mięśni i szybką przemianę materii rzadko narzekają na zimno. Tkanka tłuszczowa z kolei jest dobrą izolacją, jednak sama w sobie ciepła nie wydziela i bardzo często zdarza się, że osobom o wolnej przemianie materii towarzyszą zimne dłonie czy stopy. Oczywiście nie należy traktować tego jako wyznacznika, gdyż przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, jednak warto mieć to na uwadze.

Zatem, najprostszą metodą na przyspieszenie metabolizmu jest wprowadzenie dodatkowej aktywności fizycznej.

Ciepło i zimno

Organizm ludzki jest stałocieplny, w jego wnętrzu panuje temperatura mniej więcej 37 stopni Celsjusza. Co więcej, temperatura ta nie może ulec zmianie, organizm utrzymują ją więc za wszelką cenę. Oznacza to, że niezależnie od tego, czy przebywamy w niższej czy wyższej temperaturze, będzie on zmuszony do uruchomienia mechanizmów termoregulacji, które w konsekwencji będą wpływały na metabolizm. Zarówno wyższa, jak i niższa temperatura wpływa na przyspieszenie metabolizmu.

Jeśli znajdujemy się w zimnym miejscu, odbywa się to na drodze chemicznej, m.in.: przez wydzielenie hormonów odpowiadających za termogenezę, a jeśli przebywamy w temperaturze wyższej na drodze fizycznej. Oczywiście niewielkie różnice temperatur mają marginalny wpływ na przemianę materii. Jeśli jednak zaczniemy np. wypijać duże ilości zimnych lub gorących płynów efekt może być zauważalny. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest regularne korzystanie z sauny lub kriokomory. Oba zabiegi odnowy biologicznej, powtarzane regularnie przyczyniają się do przyspieszenia metabolizmu, warto więc uwzględnić je w tygodniowym grafiku.

Składniki diety

W kuchni znajdziemy wiele produktów, które przyczyniają się do przyspieszenia metabolizmu. Od ostrej papryki chilli, przez imbir na kawie kończąc. Jest jednak jeden o którym często zapominamy – wapń. Udowodniono, że to jeden z nielicznych, bezpiecznych związków, który wpływa na białka mitochondrialne o tajemniczej nazwie UCP-2. Wspominałem wcześniej, że mitochondria można porównać do pieca, wapń natomiast – kolokwialnie mówiąc – sprawia, że dochodzi do niekontrolowanego spalania w trakcie którego uwalniana jest duża ilość ciepła. Dużą aktywność owych białek notuje się u mieszkańców arktycznych terenów i u noworodków. Wszystko za sprawą brunatnej tkanki tłuszczowej, która jest niezwykle aktywna metabolicznie. Oznacza to przyspieszenie przemiany materii. Minerał ten zdecydowanie warto uwzględnić w swojej diecie. Tu jednak pojawia się pytanie, jaki wapń wybrać? Na rynku mamy ogromny wybór – tlenki, mleczany, cytryniany.

Związki te wpływają na przyswajalność danego preparatu. Najlepszym rozwiązaniem będą produkty nabiałowe o niskiej zawartości węglowodanów (np. chudy twaróg), wapń z muszli koralowców (dostępny w postaci suplementów diety) lub produkty z aquaminem, zawierające wapń z alg morskich. Ten ostatni można dostać np. w postaci wody mineralnej wzbogaconej aquaminem.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy