Prawie każdemu zdarzyła się sytuacja kiedy po świętach, weselu czy rodzinnym spotkaniu waga zaczęła pokazywać nadprogramowe kilogramy. Zwykle w takiej sytuacji dopada nas przerażenie i wyrzuty sumienia. Czy jednak dodatkowe kilogramy to tłuszcz i czy rzeczywiście jest się czym przejmować?

To nie tłuszcz!

Wahania wagi na poziomie 2-3 kilogramów nie są czymś niezwykłym, nawet jeśli pojawiają się w relatywnie krótkim okresie czasu. Należy uświadomić sobie, że wartość energetyczna 1 kg tłuszczu to 9000 kcal. W przybliżeniu można więc powiedzieć, że, by przytyć 1 kg tłuszczu należy spożyć 9000 kcal ponad swoje zapotrzebowanie. Proste równanie mówi, że 2 dodatkowe kilogramy w postaci tkanki tłuszczowej to 18 000 kcal, a trzy to już niebotyczna wartość 27 000 kcal! W praktyce spożycie pożywienia o takiej wartości energetycznej w ciągu 2 czy 3 dni jest niemożliwe. Czy oznacza to, że urządzenie pomiarowe podaje błędny wynik, a ubrania skurczyły się w praniu? Nie, waga istotnie może ulec zwiększeniu jednak przyczyną nie jest tkanka tłuszczowa.

Glikogen i woda

Glikogen to energetyczny materiał zapasowy. Organizm gromadzi go w mięśniach i w wątrobie. Można powiedzieć, że to źródło energii, z którego organizm może szybko skorzystać. Jeśli nasza aktywność wzrasta (i wcale nie musi to być intensywny wysiłek) jego zapasy ulegają uszczupleniu. Każdorazowe spożycie posiłku, szczególnie bogatego w węglowodany sprzyja odbudowie jego rezerw. Glikogen ma to do siebie, że wiąże dużo wody. Każda cząsteczka glikogenu wiąże cztery cząsteczki wody.

Ciasta, desery, napoje gazowane, soki i typowa kuchnia, którą spotykamy na imprezach jest bogata w węglowodany. Spożycie dużej ilości tego rodzaju produktów może prowadzić do nadkomensacji glikogenu. Innymi słowy organizm magazynuje go maksymalnie dużo. Co więcej zjawisko to jest szczególnie nasilone, kiedy nasza codzienna dieta nie zawiera zbyt wielu węglowodanów, co jest charakterystyczne np. dla jadłospisów odchudzających. Nadkomensacja glikogenu pociąga za sobą również zatrzymanie dodatkowej wody w organizmie, co w skrajnych przypadkach może owocować nawet kilkoma dodatkowymi kilogramami!

Ratunek

Na szczęście okazuje się, że powrót do wagi wyjściowej nie jest szczególnie trudny. W dużym przybliżeniu możemy szacować, że potrwa koło 3-4 dni, w zależności od tego, na ile pozwoliliśmy sobie w chwili zapomnienia. By usprawnić ten proces warto wprowadzić pewne zmiany w jadłospisie na kilka dni.

  1. Po pierwsze wykluczyć wszelkie produkty wysokoprzetworzone typu instant oraz na bazie białej mąki. Dobrze zrezygnować również z typowych płatków śniadaniowych na bazie pszenicy czy kukurydzy. Te produkty przyczyniają się do utrzymania wysokiego poziomu glikogenu.
  2. Po drugie zmniejszyć ogólną ilość węglowodanów, czyli ryżu, kaszy, makaronu, płatków owsianych czy pełnoziarnistego pieczywa. Można umieścić je w śniadaniu, ewentualnie II śniadaniu, jednak w ograniczonej ilości.
  3. Zwiększyć ilość warzyw w jadłospisie. Dobrym rozwiązaniem w porze obiadu czy kolacji będą sałatki z dodatkiem mięsa, ryby, owoców morza, serów oraz oliwy z oliwek, oleju lnianego, z awokado czy orzechów.
  4. Wykluczyć z jadłospisu cukier, napoje słodzone oraz soki owocowe. Najlepiej zastąpić je wodą lub zieloną herbatą.
  5. Zmniejszyć spożycie soli przynajmniej o połowę.
  6. Do tego przyda się porcja ruchu. Nawet zwykły spacer trwający 30 minut może zdziałać cuda, przyspieszając proces powrotu do wagi wyjściowej.

Warto pamiętać, że bardzo częstym błędem jest stosowanie głodówki. Z punktu widzenia psychologicznego wydaje się to dobrym pomysłem, jednak z punktu widzenia dietetycznego i zdrowotnego może wyrządzić sporo szkód z efektem jo-jo na czele. należy dać sobie odrobinę czasu i uzbroić się w cierpliwość popartą racjonalnymi zmianami dietetycznymi.

Duże, żywieniowe grzechy są wpisane w nasze życie. Pewnych sytuacji zwyczajnie nie da się uniknąć, jednak większość z nich wcale nie jest tak groźna, jak może się wydawać. Warto czasem pozwolić sobie na chwilę zapomnienia i skorzystać z odrobiny przyjemności, pod warunkiem oczywiście, że tego rodzaju sytuacje nie zmienią się w trwały, niezdrowy nawyk.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy