25 Sie

Każdy z nas z natury jest egoistą, dlatego trwanie w bliskiej relacji z drugą osobą to nie lada wyczyn. Statystyki pokazują, że z roku na rok liczba rozwodów wzrasta - nawet po kilkudziesięciu latach małżeństwa. Najczęstszy powód to sprzeczność charakterów. Choć nie stworzono jeszcze jedynej i właściwiej recepty na udany związek, zdecydowanie największym dla niego zagrożeniem jest milczenie.

Jeśli nie mamy problemu z płynnym dialogiem, nawiązujemy go często i za każdym razem odczuwamy satysfakcję z jego prowadzenia, śmiało możemy sobie  pogratulować i starać się tylko, aby w tej kwestii nic się nie zmieniło. Bez odpowiedniej komunikacji, nie przetrwa bowiem żadna więź – nawet ta długoletnia i początkowo bardzo intensywna.

Dlatego bez względu na natłok codziennych obowiązków, czas na rozmowę powinien znaleźć się zawsze. W dużej mierze, jej jakość stanowi o „być albo nie być” każdego związku – rozmawiając wyrażamy wzajemne  zainteresowanie, mówimy o swoich uczuciach, przemyśleniach, a dzięki temu poznajemy także samych siebie. Ponadto, dzieląc się troskami, obawami i oczekiwaniami możemy uniknąć wielu nieporozumień. Nawet tych trudnych tematów nie warto więc odkładać na później – problematyczne rozmowy, w których dochodzi do konfrontacji sprzecznych stanowisk są elementarną składową związku. Pamiętajmy, że bycie razem nie oznacza przecież myślenia tym samym tokiem i rezygnacji z osobistych przekonań.

Sztuką jest wzajemnie się akceptować – nie tylko zawzięcie forsować swoje racje, ale też uważnie słuchać, by następnie dokładnie przetworzyć informacje i zrozumieć inny punkt widzenia. Wbrew pozorom, nawet burzliwa sprzeczka może się okazać bardzo wartościowa – rozjaśnia wiele spraw i wprowadza nowe konteksty. Milcząc i za wszelką cenę utrzymując atmosferę zgody i spokoju, w efekcie oddalamy się od siebie. Zaczynamy mieć coraz więcej „swoich” spraw, a tych wspólnych zaczyna ubywać.

Dlaczego czasem tak trudno dojść do porozumienia?

Ze względu na płeć różnimy się pod wieloma względami. Mózg kobiety i mężczyzny zbudowany jest zupełnie inaczej. Nasze organizmy w ogóle inaczej funkcjonują,  jeśli więc mamy poczucie, że czasem kompletnie się rozmijamy, część winy z powodzeniem możemy zrzucić na naturę.

Kobiety uwielbiają mówić – opowiadać, zagadywać, przekonywać i pouczać. Są też bardziej otwarte i bez problemu ubierają w słowa emocje. Zwykle tego samego oczekują od swoich partnerów, podczas gdy mężczyźni zdecydowanie bardziej skupiają się na konkretach, nie wylewają swoich żali i rzadko kiedy okazują słabości. O miłości również nie lubią opowiadać, co nie oznacza, że są mniej uczuciowi.

Niestety panie muszą pogodzić się z faktem, że jeśli będą mówić zbyt długo o kilku rzeczach na raz, partner w końcu przestanie słuchać. I to nie dlatego, że jest ignorantem, ale dlatego, że po prostu zupełnie inaczej postrzega świat. Warto więc starać się mówić wprost i o konkretach.

Mężczyźni bywają także przeczuleni na punkcie przypisanych im ról społecznych, przez co bardzo źle znoszą wytykanie im wszelkich potknięć i porażek. Choć więc czasem „wiemy lepiej” powstrzymajmy się od dawania rad. Pozwólmy, aby nasz partner najpierw sam zastanowił się nad  rozwiązaniem swoich problemów, a dopiero później przedstawmy własny pomysł.

Wrogiem dobrej komunikacji jest też krzyk i nadmierne zdenerwowanie – pamiętajmy, że w związku nie ma hierarchii, tylko partnerstwo.

I wreszcie… nie bójmy się pytać. Czasem imaginujemy sobie różne przerażające scenariusze, podczas gdy szczera rozmowa pomoże rozwiać wszelkie podejrzenia.

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy