20 Maj

#selfie w lustrze czy lustrzane odbicie osobowości?

#selfie – ponad 270 milionów, #selfies – ponad 16,6 mln, #me – prawie 370 mln – to aktualne statystyki oznaczeń zdjęć w serwisie Instagram. Doliczyć należy portale takie jak Facebook czy Snapchat oraz prywatne archiwa zdjęć. Jakie znaczenie ma dla nas ten współczesny autoportret? Czy można stwierdzić, że jest on lustrzanym odbiciem społeczeństwa naszych czasów?

Panuje powszechna opinia, która nazywa osoby, wykonujące selfie narcystycznymi. Bo w selfie chodzi przecież o to, aby się pokazać, być sławnym i rozpoznawalnym w sieci, i w końcu słowo klucz: by się dowartościować.Choć wielu psychologów zajęło już swoje stanowisko w tej kwestii, to przeciwnicy mogą nie być zadowoleni: nie istnieją dowody, które świadczyłyby o tym, że osoby wykonujące selfie mają zaburzenia osobowości. Co więcej, nie uda się stworzyć profilu psychologicznego osoby, która tego rodzaju zdjęcia publikuje. Bo nasza osobowość jest dużo bardziej złożona.

 

Niemniej osoby, które uwielbiają robić selfie i zamieszczać je w internecie, powinny pamiętać o kilku istotnych kwestiach:

 

Po pierwsze: w internecie nic nie ginie

Internet jest miejscem bardzo specyficznym. Zdjęcie raz wrzucone do sieci zaczyna żyć własnym życiem. Każdy może je pobrać i opublikować raz jeszcze, w innym kontekście. Możesz je znaleźć któregoś dnia, użyte do stworzenia popularnego internetowego mema. Co więcej, nawet gdy je skasujesz, a po jakimś czasie wpiszesz w wyszukiwarce swoje imię i nazwisko, twoje zdjęcie będzie wciąż dostępne w wynikach. W internecie nic nie ginie.

 

Po drugie: dbaj o swój wizerunek w sieci!

Niejednokrotnie słyszymy o sytuacjach, kiedy pracownik zostaje zwolniony z powodu treści publikowanych na Facebooku lub gdy ktoś nie zostaje dopuszczony do kolejnego etapu rektutacji, po gruntownym researchu jego profilu w sieci. Internet może służyć budowaniu pozytywnego wizerunku – również tego osobistego. Ale może działać wręcz odwrotnie. Publikując swoje zdjęcia w internecie, zwracaj uwagę na to, by nie narazić się na śmieszność. W oczach potencjalnego lub aktualnego pracodawcy, selfie w toalecie może nie wyglądać atrakcyjnie.

 

 

Po trzecie: nie przesadzaj!

Wspomnieliśmy o byciu narcyzem i o potrzebie dowartościowania się. Panuje również opinia, że osoby które robią selfie i zamieszczają je w internecie są zakochane w sobie, są egocentrykami i próbują zwrócić na siebie uwagę. Chwalą się tym, jak wyglądają, gdzie bywają i w jakich miejscach robią zakupy. Jeżeli więc nie chcemy być postrzegani w ten sposób, nie powinniśmy popadać w przesadę. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Dlatego warto pamiętać, by nie publikować kilku zdjęć jednego dnia i nie tworzyć facebookowej opowieści na temat każdej czynności, którą wykonujemy.

 

Takie tam na moście

 

Po czwarte: selfie uzależnia

FoMO – Fear of Missing Out, to nieustanny strach przed tym, by być „wylogowanym”. Poczucie, że jeżeli przegapisz coś, co zostaje opublikowane w cyberświecie, to zostaniesz wykluczony ze społeczności. Dlatego ciągle komentujesz, sprawdzasz i dzielisz się treściami. Publikujesz jedno zdjęcie za drugim, nieustannie przypominając o swojej obecności. Internet uzależnia. Robienie selfies również. Dlatego pamiętaj, że budowanie i utrzymywanie relacji ze znajomymi nie musi ograniczać się do sieci. Warto umówić się na kawę lub pójść na spacer, by porozmawiać i opowiedzieć o tym, co u nas słychać. To zdecydowanie przyjemniejsze, a znajomi o wiele bardziej ucieszą się na możliwość spotkania, niż pozytywny komentarz pod zdjęciem!

 

Po piąte: samoakceptacja to klucz

Starannie przygotowujesz się przed wykonaniem każdego zdjęcia. Ustawiasz światło, dbasz o odpowiednie tło, nakładasz perfekcyjny makijaż i czeszesz włosy. Następnie robisz serię kilkunastu ujęć. Kilka minut zajmuje ci wybór tego idealnego. Nakładasz odpowiedni filtr i wrzucasz na swój profil w sieci, a następnie czekasz na każdy like i każdy pozytywny komentarz. Cieszysz się, gdy znajomym podoba się zdjęcie i gdy napiszą, że wyglądasz pięknie. Jeżeli tak nie jest, pośpiesznie je kasujesz i rozpoczynasz cały pracochłonny proces od nowa. Nie ma tu miejsca na spontaniczność – chociaż starasz się, by zdjęcie wyglądało na jak najbardziej naturalne. Dlaczego by więc nie pójść w tę stronę? Zaakceptuj siebie. Nie uzależniaj dobrego samopoczucia od pozytywnego komentarza pod zdjęciem. Nikt nie jest idealny, a instagramowy filtr nie pozbawi nas kompleksów ani kilku nadprogramowych kilogramów. Bądź sobą – nie tylko w świecie realnym, ale i w tym internetowym. Pokaż, że masz dystans – znajomi na pewno to docenią, a pod zdjęciem znajdzie się dużo więcej szczerych komplementów!

 

Czerp radość ze swojego życia!

Selfie to wynalazek ludzi, dla ludzi. Nie ma w nim nic złego, o ile korzystasz z tego narzędzia z umiarem. Dlatego uczyń z niego sposób na dobrą zabawę! Wykorzystaj je, by utrwalić cenne chwile, którymi chcesz się podzielić ze znajomymi, a po latach spójrz na nie z sentymentem. W życiu chodzi o to, by czerpać z niego radość, by cieszyć się chwilami spędzonymi z rodziną i przyjaciółmi. A te, które spędzamy poza cyberświatem – codzienne rozmowy z najbliższymi  – mają o wiele większą wartość!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy