16 Gru

Służbowe wigilie – czyli co wypada, a czego unikać

Został ostatni tydzień do Świąt Bożego Narodzenia i wiele zakładów pracy wykorzystuje ten moment na integrację zespołu organizując firmowe wigilie. Kiedyś zwyczajem było spotkanie na terenie biura, przy śledziku i opłatku. Obecnie coraz częściej odchodzi się od tego kanonu na rzecz kolacji lub bufetu w lokalach zewnętrznych.

Szefowie małych firm oraz działy HR dużych przedsiębiorstw starają się, aby ten czas zebrania wszystkich pracowników przy jednym stole zażegnał niedopowiedzenia, wyprostował uwikłane relacje, zmotywował do większego zaangażowania w dobrą atmosferę zespołową.

Nic więc dziwnego, że pracownicy po jakimś czasie trwania takich służbowych wigilii rozluźniają się i otwierają. Zazwyczaj pomaga im w tym alkohol, którego nie brakuje na tego typu wydarzeniach. I właśnie nadmiaru alkoholu podczas firmowych spotkań przedświątecznych powinniśmy starać się unikać. Po kilku toastach stajemy się pewniejsi siebie i skłonni do zbyt dużej wylewności. U jednych wychodzi tendencja do sprośnych żartów i rubasznego humoru, u innych procenty wywołują agresję i zachowania kontrowersyjne, jeszcze innych szum w głowie skłania do melancholii i popadania w stany użalania się nad sobą.

Wszystkie powyżej opisane reakcje naszego organizmu na alkohol prowadzić mogą do konfliktowych relacji z zebranymi współpracownikami, a co gorsza do ośmieszenia nas w oczach zespołu. Jeśli nawet umiemy trzymać się w ryzach to pamiętajmy, że swobodna atmosfera spotkań pozostaje wciąż służbowa.

Nie próbujmy naprawiać wówczas swoich współpracowników, a szczególnie spoufalać się z przełożonymi! Jeśli wydaje nam się, że w dobrej wierze powiemy szczerze, co nam leży na sercu, zachęceni intymnością okazji, to tylko możemy sobie zaszkodzić. Nic nie osiągniemy poprzez odnoszenie się do kłopotów w zakresie wewnętrznej komunikacji w pracy, niskich wynagrodzeń, przeładowania obowiązkami, itd. Lepiej ten czas spożytkować na bliższe poznanie swoich kolegów i szefa, zadając im neutralne pytania o ich plany na święta, Sylwestra, o to, jakie kolędy lubią lub jak przyozdabiają choinkę, czy kupili już prezenty dla rodziny. Tego typu rozmowy pozwolą na wytworzenie się ciepłej relacji i mogą być początkiem lepszego zrozumienia nawet z mniej lubianymi członkami zespołu.

Pamiętajmy też, aby nie wychodzić przed szereg poprzez głośne wznoszenie toastów, opowiadaniu o planach firmy na kolejny rok czy znanych tylko sobie informacji wewnętrznych dotyczących czy to nielubianych klientów czy biurowych intryg. Nie starajmy się też uszczęśliwić innych na siłę, poprzez wręczanie im małych upominków świątecznych. Jeżeli w planie nie było zrzutki na ten cel ani losowań nazwisk w celu zakupienia małych prezentów „każdy dla każdego”, wręczając coś innym wprowadzimy kolegów w zakłopotanie, a ci złośliwsi będą mieli pożywkę do nazwania nas „lizusami”.

Na koniec trzeba mieć na uwadze osoby, które nie będą chciały korzystać z darmowego alkoholu. Nie próbujmy ich namawiać, wypytywać o przyczyny lub co gorsza – nawet w żartach – wyśmiewać. Są tacy, którzy w czasie przedświątecznym przestrzegają zasad religijnego adwentu, w ramach którego niektórzy odstawiają spożycie napojów z procentami.

Podstawowa zasada to umiar w jedzeniu, piciu i rozmowach. Lepiej potraktować służbowe wigilie jako formę luźnych zebrań pracowników, a na prawdziwe świętowanie w gronie zaufanych osób zaczekać jeszcze kilka dni.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy