29 Mar

Spacer – najlepszy przyjaciel ludzi kreatywnych

Masz pustkę w głowie? Nie wiesz, od której strony ugryźć pilny projekt? A może po prostu szukasz inspiracji, a próby znalezienia jej w sieci kończą się wielogodzinnym przeglądaniem Facebooka? W każdym z tych przypadków niezbędny będzie zwykły spacer.

Wstań z kanapy – albo czekaj, najpierw przeczytaj ten wpis! – ubierz kurtkę (o tej porze roku może być jeszcze dość chłodno), wygodne buty i po prostu rusz przed siebie. Gdzie? Gdziekolwiek. Przejdź się po osiedlu, okolicznym parku, może poczłap do najbliższego supermarketu po jakieś drobne sprawunki. Rób co chcesz, tylko nie siedź w domu. To miejsce bowiem, w tym konkretnym momencie jest najbardziej ujemnym punktem na mapie Twojej kreatywności.

Weź ze sobą muzykę w telefonie, albo po prostu wsłuchaj się w życie miasta. Nie myśl o niczym konkretnym, wrzuć pierwszy bieg i skup się jedynie na omijaniu rowerzystów, psich kup, rozbrykanych dzieciaków i samochodów. Aha, uważaj też na światła przy przejściach dla pieszych – wolałbym nie stracić po tym tekście żadnego czytelnika.

W ten sposób, przyjemnie i w miarę zdrowo (nie licząc niskiej jakości powietrza w centrach miast) zapewnisz generalne przewietrzenie umysłu. Co bardzo często prowadzi najkrótszą drogą do rozwiązania trapiących Cię problemów.

Chwilowa ucieczka od rzeczywistości

Dla mnie spacery od lat są idealną ucieczką od piętrzących się nad głową spraw do załatwienia. Choć w momencie, gdy jeden deadline goni następny nie zawsze jest na nie czas. Mają zbawienny wpływ na moją psychikę, pozwalają spojrzeć na wiele spraw z dystansu oraz działają wybitnie relaksująco. Czasami wystarczy ledwie chwila. Ot, przytoczone nieco wcześniej wyjście do pobliskiego sklepu po kilka drobnostek, trwające nie dłużej niż kwadrans. Czasem potrafią przeciągać się w kilkudziesięciominutowe podróże bez określonego celu. Ale zawsze, w każdym możliwym przypadku są jednoosobowe.

Ty też nie bierz ze sobą towarzystwa. Chyba, że w tej roli występował będzie np. pies. W końcu takie wyjście to dobry sposób, żeby przy okazji przegonić nieco sierściucha po okolicy. Nie bierz nikogo więcej. Owszem, towarzyskie romantyczne spacerki to jeden z tych elementów, którymi punktujesz u swojej drugiej połowy, ale na ten konkretny wybierz się solo. Niech będzie czymś w rodzaju prywatnej terapii psychologicznej, a do tego nie potrzebujesz żadnej widowni poza tą, która merda ogonem na Twój widok. Ludzkie towarzystwo wymaga myślenia, podtrzymywania rozmowy. Ty potrzebujesz totalnego wyluzowania i puszczenia myśli samopas.

W ten sposób zwiększasz szanse, że gdzieś tam w przewietrzonych zwojach mózgowych, wydobyty spod mentalnego kurzu wynurzy się nagle jakiś Genialny Pomysł.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy