Mają w sobie moc niszczenia ludzi, zamiast budować niszczą, a do tego są jak bagno – wciągają i nie chcą wypuścić. Klasyczny toksyczny związek tworzą dwie osoby, z których jedna jest zależna, a druga manipulująca.

Ta pierwsza ma niskie poczucie własnej wartości, bywa, że doświadczyła odrzucenia, chłodu emocjonalnego i braku zainteresowana w domu rodzinnym. Po tych doświadczeniach szuka kogoś kto da jej ciepło, poczucie bezpieczeństwa, jednak najczęściej jej się to nie udaje. Niskie poczucie wartości podpowiada jej, że nie jest interesującą osobą i nie zasługuje na „idealnego” partnera, wchodzi więc w relacje z kimś kto się nią zainteresuje i da jej choć namiastkę tego o czym sama marzy. Nie wymaga wiele od życia, bo też nigdy wiele nie dostała, potrafi cierpieć w milczeniu i znosić codzienną niewygodę w relacjach, do tego trudno jej wyrażać swoje zdanie, potrzeby i woli dać coś innym niż sprawić sobie przyjemność. Takie osoby bardzo często są idealnym partnerem dla manipulatora, który jest ich niemalże dokładnym przeciwieństwem. Manipulator chce być niezależny, nie potrzebuje bliskości, jest wręcz kusząco niedostępny, niewiele daje, ale za to dużo bierze od drugiej osoby, z łatwością realizuje swoje potrzeby, jest też pewny siebie, zdecydowany, lubi być mentorem.

 

Narastające napięcie

Połączenie w związek dwóch zupełnie różnych osób prowadzi do narastających napięć, zwłaszcza, gdy „słabsza” osoba zaczyna sobie zdawać sprawę ze swojej wartości i potrzeb. Pojawiają się sprzeczki, później kłótnie, dominator zaczyna zdawać sobie sprawę, że jego pozycja w związku zaczyna być zachwiana, nie rozumie potrzeby bliskości, realizacji potrzeb drugiej osoby. Zaczyna się emocjonalne siłowanie. Osoba dotąd dominująca wcale nie chce zmieniać obecnego układu sił, często nie jest też w stanie przyjąć, że coś jest nie tak i ma do tego pełne prawo, bo przecież przez długi czas nie odczuwała dyskomfortu we wspólnym życiu ani tez nie dostawała jego sygnałów.

 

O zmianę w toksycznym związku bardzo trudno, gdyż wymaga ona współpracy, czyli czegoś czego z natury w takiej relacji nie ma. Do tego zmiana wymaga determinacji, kompromisu i wspólnych pomysłów na przyszłość. W przypadku tak różnych osobowości, które najczęściej spotykają  się w toksycznych związkach, zarówno ich cele jak i sama funkcja relacji znacząco się różnią. Najczęściej osoba o niskim poczuciu własnej wartości nie czuje się na siłach by coś zmienić czy nawet odejść, nie potrafi przede wszystkim być sama i to ją przerażą, pomimo, że w toksycznym związku z reguły także czuje się osamotniona. Pary też rzadko korzystają z pomocy specjalisty, a jest to często jedyna możliwość rozwiązania ich problemów.

 

Jak uchronić się przed wejściem w toksyczną relację?

Po pierwsze starać się patrzeć z dystansem na to, co się z nami dzieje, mimo że jest to bardzo trudne w czasie fazy zauroczenia drugą osobą. Co ciekawe często bliscy zauważają, że między dwojgiem ludzi jest coś nie tak, że bycie razem zmienia ich na niekorzyść, daje więcej smutku niż radości. Warto posłuchać takich opinii, ale też znaleźć sobie powiernika, któremu można opowiedzieć co się w związku dzieje i jak się z tym czujemy. Przy wsparciu takiej osoby możemy rozpoznać pierwsze sygnały toksyczności, a co ważniejsze zyskać siłę by się z takiego układu wyrwać. Jeśli czujemy, że jesteśmy osobami zależnymi, boimy się samotności, mamy trudność z wyrażeniem swoich potrzeb to tym ostrożniej powinniśmy dobierać partnerów. A jak rozpoznać toksyczny związek? Tego nie da się nie zauważyć. Jest w nim wiele negatywnych emocji, mało szacunku, gniew, bezsilność i paradoksalnie samotność.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy