Miłością bezwarunkową może obdarzyć tylko matka. To dzięki niej córka może poczuć się bezpiecznie, czuć, że jest kochana, mądra i piękna. Przez ten ogromny wpływ jaki na córkę ma matka, relacje obydwu kobiet często przyjmują bardzo złożone i trudne formy.

Mała dziewczynka przymierza zbyt duże szpilki, krzywo maluje usta czerwoną szminką i obwiesza się wszystkimi koralami, które znajdzie w szkatułkach mamy. Bo mama jest ideałem. Na mamie trzeba się wzorować, mama wszystko robi najlepiej, wszystko wie, we wszystkim pomoże. Jej słowa, gesty, sposób zachowania mała dziewczynka chłonie i stara się naśladować jak najlepiej potrafi. Mama stanowi dla niej niedościgniony wzór.

Z biegiem lat jednak obraz idealnej matki przechodzi przeobrażenie. Młoda kobieta odnajduje w końcu swoje prawdziwe ja, które kształtuje i pielęgnuje. Pragnie mieć swoje zdanie na każdy temat, swój gust i styl. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebuje akceptacji. Zwłaszcza akceptacji swojej dawnej idolki – matki. Nawet buntując się, w głębi duszy pragnie wciąż czuć się kochana i ważna. Nawet pragnąc zdystansować się od matki, nie przestaje marzyć o bliskości z nią. Bo tak naprawdę to matka ją ukształtowała. I to stwierdzenie może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wydźwięk. Badania wskazują, że córki w znacznie większym stopniu niż synowie przejmują od swych matek system wartości i sposób postrzegania pewnych problemów społecznych. To bardzo duża odpowiedzialność i bardzo duży wpływ na przyszłe losy swojego dziecka. Często źle realizowana i przyjmująca miano toksycznych relacji.

Gorsza od swojej matki

Marysia w pierwszej klasie liceum usłyszała od mamy, że jest za gruba, bo nie zmieściła się w sukienkę w rozmiarze 34. Następnego dnia dziewczynka nic nie jadła, aby szybko schudnąć i spełnić oczekiwania mamy. Mamy bardzo zadbanej, szczupłej i pięknej. To jeden z trudniejszych problemów na linii matka – córka. Świadomość dziecka, że nigdy nie dorówna swojej mamie.  Bo to za mamą mężczyźni oglądają się na ulicy, to jej prawione są komplementy, to przez nią młoda kobieta czuje się niespełniona i niepewna. Przez taką rywalizację z własną matką, kobiety bardzo często popadają w skrajności – albo szybko szukają mężczyzny, który potwierdzi ich kobiecość, albo też całkowicie odcinają się od mężczyzn, czując się brzydkie i nieatrakcyjne. Popadają w depresję, anoreksję, bulimię. Wyjście z tego problemu relacji z matką nie jest łatwe. Najczęściej potrzebna jest pomoc specjalisty. Jeśli jednak matka zauważy taki problem w relacjach z córką, a sama nie chce z nią rywalizować, powinna zadbać o odpowiednie komplementowanie dziecka, częste pochwały i wsparcie. Córki zaś zamiast szukać pocieszenia w objęciach mężczyzny, powinny starać się odciąć od krzywdzących uwag matki i budować wewnętrzne poczucie własnej wartości.

To nie moja sprawa

Ola nienawidziła swojego ojca. Czuła do niego niechęć, pogardę, nie miała ochoty z nim rozmawiać. Przenosiła na niego wszystkie negatywne emocje, które zaszczepiła w niej matka. Matka szukająca w córce przyjaciółki, osoby, która wysłucha jej zwierzeń, często bardzo intymnych. Ola chcąc pomóc mamie wysłuchiwała wszystkich szczegółów, była dla niej wsparciem, aż w końcu po kilku latach dźwigała na barkach cały ciężar nieudanego związku swoich rodziców. Miała dość. Dość ciągłych żali, złych emocji, słuchania o problemach, które jej nie dotyczą, za które nie była odpowiedzialna. Przestała słuchać, przestała rozmawiać z mamą. Jednak wkrótce dopadły ją wyrzuty sumienia. Nie ma jej przy mamie, która tego potrzebuje i która szuka u niej wsparcia. W takich sytuacjach warto przed odcięciem się od problemów, szczerze porozmawiać z mamą, zaproponować pomoc specjalisty albo pomóc jej znaleźć zajęcia, które odciągną ją od problemów rodzinnych. Córka powinna pamiętać, że nie ma obowiązku życia problemami swojej matki i może żyć własnym życiem. Matka powinna to uszanować.

Masz prawo do własnego życia

Powyższe przykłady można mnożyć: niespełnione ambicje, przez które matka każe córce realizować własne pasje i swój scenariusz na życie, obwinianie za niepowodzenia, jak chociażby oskarżanie córki za własne błędy popełnione w młodości. Ale zdarzają się także te zupełnie odwrotne, a równie problematyczne, jak nadmierna opiekuńczość i miłość. Matka, która każe być córce w stałym kontakcie ze sobą, może być równie toksyczna, jak ta wiecznie oskarżająca. Każdą sytuację należy rozpatrywać osobno. Jednak każda córka powinna uświadomić sobie kilka ważnych rzeczy:

  • masz prawo do życia według własnych reguł
  • nie możesz czuć się odpowiedzialna za życie i decyzje matki
  • możesz postępować według własnego uznania
  • nie daj się wpędzić w poczucie winy

Matki zaś powinny akceptować wybory swoich córek, wspierać je w decyzjach, nawet trudnych dla nich samych. Oczywiście wprowadzenie tych rad w praktyce może zająć wiele lat, które poprzedzi dużo trudnych chwil w relacjach między dwiema tak bliskimi sobie kobietami.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy