Końcówka zimy to czas, gdy z utęsknieniem wyglądamy kilku promieni słońca, obserwujemy wydłużający się dzień i odczuwamy trudy miesięcy zimnych. Choć wiosna już za pasem, to jakoś jeszcze nie widać jej oznak.

Luty zazwyczaj kojarzy się z ogólnym osłabieniem, obniżeniem nastroju, zwiększoną drażliwością i brakiem motywacji do działania. Bierze się to głównie z niedostatku witamin, których nie udało dostarczyć się w zimowej diecie, a także z braku słońca, którego promienie pozwalają wytwarzać naszemu organizmowi witaminę D, bardzo ważną w podtrzymywaniu pozytywnego nastroju. Jak przełamać późnozimowe obniżenie sił witalnych? Trzeba działać globalnie.

W związku z brakiem dostatecznej ilości światła dziennego, warto chwilowo zrezygnować z oszczędzania energii i dla polepszenia samopoczucia zachowywać pełne oświetlenie w pomieszczeniach, w których przebywamy. Co prawda, do przeprowadzenia fototerapii w profesjonalny sposób należałoby zaopatrzyć się w lampy specjalnie do tego celu przeznaczone, o świetle zbliżonym do słonecznego i dużo większej mocy niż te, które posiadamy w domu, jednak już samo doświetlenie pomieszczenia pomoże łagodniej znieść ostatnie ciemne popołudnia i poprawi nastrój.

Ważne w budowaniu dobrego samopoczucia są również ćwiczenia fizyczne oraz pomimo braku zachęcającej pogody – ruch na świeżym powietrzu. Końcówka zimy, zwłaszcza w związku z brakiem świeżych warzyw oraz tendencji do wzbogacania codziennej diety jesienno-zimowej o tłuszcze, zazwyczaj wiąże się z przyrostem wagi, dlatego ćwiczenia są zdecydowanie dobrym wyborem zarówno pomagającym w zachowaniu zdrowej sylwetki, jak i źródłem endorfin – hormonów szczęścia, których tak nam brakuje w tym czasie. O tym jak się odżywiać na przednówku i jak dbać o kondycje doradzi najlepiej nasz ekspert z działu Organizm. Warto zapytać!

Trudności w koncentracji, znużenie oraz wrażenie, że ktoś odciął nam zasilanie to normalne odczucia towarzyszące końcówce zimy i o ile powinny zniknąć wraz z nadchodzącym ociepleniem, to jednak już wcześniej warto wziąć sprawy w swoje ręce. Objawy złej kondycji psychicznej odczuwane obecnie przez większość są przejściowe, jednak w silniejszym nasileniu wiążą się z depresją, a ona jest już chorobą, która wymaga leczenia, dlatego istotne jest by się im nie poddawać. Biorąc sprawy w swoje ręce, można przeciwdziałać obezwładniającej apatii przez stworzenie planów na kolejne dni, w których oprócz spraw do załatwienia, trzeba wpisać również przyjemności. Zaczynając od tych niewielkich jak: zaczytanie się w dobrej lekturze, obejrzenie zabawnej komedii, odprężenie w wannie, aż do tych wymagających więcej inwestycji czasu czy energii– wycieczki w góry, wybrania się na koncert czy potańcówkę. Czasem sam plan drobnych przyjemności daje dużo radości, a co dopiero jego realizacja.

Pomimo czasowego obniżenia poziomu energii, nie rezygnujmy ze spotkań ze znajomymi, czerpmy pozytywną energię od nich. Powiedzmy wprost, że odczuwamy smutek i zmęczenie, a bliscy pomogą się nam z tym uporać. Może wspólne gotowanie, a może wieczór filmowy w gronie przyjaciół, będzie naszym osobistym remedium na przednówkowy spadek sił witalnych.

Weekendowy wyjazd większą grupą, również pomoże oderwać się od szarej rzeczywistości – oby nie zabrakło na nim energetycznej muzyki, bowiem jej pozytywne działanie na nastrój jest nieocenione.

W chwilach znużenia i apatii pamiętajmy, że jesteśmy panami swoich emocji. Zazwyczaj dobrze wiemy co lubimy i jak możemy sobie poprawić nastrój, warto się więc przełamać i zacząć pracować nad nastrojem, by z uśmiechem oczekiwać pierwszych mocniejszych promieni słońca.

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy