08 Sie

Ucz się od dzieci – część 2

W ubiegłym tygodniu pisałam, jak wiele możemy nauczyć się od naszych dzieci. Jak ważne jest odnalezienie w sobie zapomnianych nieco umiejętności związanych ze swobodnym nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, sztuką miłości, zdrowym egoizmem i 100% zaangażowaniem. Obserwując dzieci możemy jednak nauczyć się o wiele, wiele więcej.

Wszechogarniająca radość z najmniejszych rzeczy

Ostatnie niedzielne popołudnie spędziliśmy z naszą córeczką Martynką w ZOO. Poziom jej szczęścia zawsze sięga tam zenitu. A to lew zaryczy, a to wielbłąd podejdzie blisko, a to „małpki swędzące” cały czas się radośnie drapią i można je przez pół godziny naśladować. Punktem kulminacyjnym tej niedzielnej radości było karmienie królika. Takiego zwykłego małego królika, zwykłą pomarańczową marchewką. Wszystkie dzieci aż piszczały z radości, gdy mogły osobiście dać króliczkowi marchewkę. Co w tym takiego radosnego? Myślę, że część zgromadzonych tam rodziców też się nad tym zastanawiała. My nie mogliśmy się nadziwić, jak można tak się cieszyć z karmienia królika… W ogóle, przyznajmy uczciwie, niewiele jest teraz rzeczy, które wprawiają nas w taką prawdziwą, szczerą radość. Zamiast tak, jak dzieci, cieszyć się chwilą w której się właśnie znajdujemy, chwilą która trwa tu i teraz, my zazwyczaj żyjemy albo przeszłością, albo przyszłością. Albo rozpamiętujemy w kółko, co nam się takiego strasznego kiedyś przydarzyło, jak ktoś z nami źle postąpił, jak nas oszukał, zranił i zawiódł; albo cały czas nasze myśli i nasza uwaga błądzi gdzieś w przyszłości za rzeczami, które chcemy mieć, celami, które chcemy osiągnąć i wszystkim tym, czego obecnie nie mamy, a wydaje się nam, że jak już mieć będziemy – dopiero wówczas poczujemy się szczęśliwi. Wzorując się na dzieciach, zacznijmy cieszyć się już teraz. W tej chwili. Natychmiast! Ciesz się z tego, że umiesz czytać, że masz taki fajny komputer, na którym widzisz ten artykuł, że masz takie super wygodne krzesło, piękne mieszkanie. Ciesz się, że mieszkasz w tak pięknym mieście, w kraju pełnym wielu możliwości, gdzie nie ma wojny, że możesz być kimkolwiek zechcesz, robić, co tylko zapragniesz, cieszyć się z wszystkiego, co jest dookoła ciebie, jeśli tylko… Jeśli tylko zmienisz nieco swoje nastawienie. Zamiast upajać swój mózg tym, czego nie masz lub negatywnymi informacjami, skoncentruj się na znajdowaniu tylko pozytywnych informacji i docenieniu tego, co już posiadasz.

Brak jakichkolwiek barier

Martynka ma koleżankę, która mieszka nad morzem. Kiedyś, gdy spacerowałam z nią nad Wisłą zapytała: „Mamo, kupisz mi ponton?” ,„Po co ci ponton?”- pytam. „Bo ja tak bardzo chciałabym pobawić się z Jadzią (koleżanką znad morza). Kupimy ponton, ja do niego wsiądę i dopłynę nad morze.”  Dzieci mają niesamowitą wyobraźnię i wydaje im się, że mogą osiągnąć wszystko. Na przykład ostatnio, gdy jechaliśmy windą Martynka mówi: „ty idź szybko do domu, a ja pójdę na dach.” „Dlaczego chcesz iść na dach? Przecież już jest wieczór, trzeba iść spać.” – odpowiadam. „Super, że jest wieczór. Wieczorem świecą gwiazdki, a ja chciałam babci zerwać gwiazdę z nieba i jak jutro do mnie przyjdzie to jej ją dam. Na pewno się ucieszy.” Dla dzieci nie ma rzeczy niemożliwych. Nawet coś, co wydaje się nam bardzo ekstremalne i nierealne, w główce takiej małej istotki jest możliwe do osiągnięcia. Ta cecha bardzo by się nam przydała w naszym obecnym życiu. Za każdym razem, jak tylko wpadnie nam do głowy myśl, że chcemy np. zmienić pracę, rzucić naszego partnera, zacząć nowy biznes czy przeprowadzić się do innego miasta, od razu w głowie pojawiają się nam mordercy naszych marzeń wrzeszcząc wręcz głęboko w środku naszej głowy: „nie uda ci się, nawet nie próbuj, po co ci to, i tak nie dasz rady, zbłaźnisz się, co ludzie powiedzą, nie jesteś wystarczająco dobra, żeby to zrobić itp.” Znasz to? Ja znam. I zawsze, gdy pojawi mi się w głowie jakiś nowy pomysł na biznes, ten wewnętrzny morderca moich marzeń bombarduje mnie swoimi tekstami. Co więc zrobić? Przestań go słuchać i zacznij słuchać siebie. Zastanów się, co by powiedziało na nurtujący cię temat małe dziecko.

Brak porażek

Dorośli są mistrzami porażek. Jeśli już podejmą jakiekolwiek wyzwanie, często przekształcają je w spektakularną porażkę udowadniając sobie i innym, że nie da się czegoś zrobić. Co by się stało z dziećmi, gdyby postępowały tak, jak my teraz? Z pewnością nie byłoby dorosłych, tylko tłum jakichś dziwnych istot, które nie chodzą (bo skoro już 10 razy się przewróciły, to kolejnym razem też im się nie uda), nie mówią (bo skoro od razu nie potrafią powiedzieć „w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”, to pewnie znaczy, że się do mówienia po prostu nie nadają), nie piszą, nie rysują, nie jeżdżą na rowerze itp. Dzieci są królami wytrwałości. Weźmy na przykład naukę chodzenia, której tak pięknie się nauczyliśmy. Sukcesów od razu nie było. Najpierw jeden krok, potem dwa, potem trzy, potem można przejść już cały korytarz, upadając w międzyczasie miliony razy. I co się stało z tą twoją cechą? Przestań w końcu poddawać się po pierwszej porażce! Zamiast tego konsekwentnie dąż do celu, jakbyś była dzieckiem, które właśnie uczy się chodzić. Upadłaś, to wstań.

Dlaczego?

Czasem mam serdecznie dość tych pytań w stylu: „dlaczego, po co, i co było dalej?” Widzę jednak, że moje dziecko jest faktycznie zainteresowane uzyskaniem odpowiedzi na dane pytanie i drążeniem tematu do granic mojej możliwości zadając wciąż pytanie „dlaczego, dlaczego, dlaczego?” A czy ty, zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego jesteś w życiu na tym etapie, na którym jesteś? Dlaczego masz to, co masz i nie masz jeszcze tego, co chcesz mieć? Dlaczego nic z tym nie robisz? Dlaczego nie zmienisz tego właśnie dzisiaj? No dlaczego?

Dzieci cudownie chłoną wiedzę. Uczą się stale nowych rzeczy i z dnia na dzień stają się mądrzejsze. My, czasami uważamy, że skoro przecież skończyliśmy dwa kierunki studiów, to już niczego więcej uczyć się nie musimy. Mimo tego, że najwięksi ludzie sukcesu mówią, że prawdziwa nauka zaczyna się dopiero po ukończeniu studiów. Jak myślisz, dlaczego? Dlaczego? Dla czego?

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy