Moc autorytetu wykorzystywana jest bardzo często w manipulacjach handlowych, w relacjach między pracownikami a przełożonymi oraz w sytuacjach kryzysowych. O ile w pierwszym przypadku często zauważamy stosowane triki, to w codziennym życiu możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, jak łatwo ulegamy autorytetom.

Można pomyśleć, że ta podatność nas nie dotyczy, że trzeba mieć specjalne skłonności czy cechy osobowości – niestety nic bardziej mylnego. Okazuje się, że niezależnie od naszych predyspozycji osobowościowych wykazujemy podobne tendencje do ulegania autorytetom. Nie mają tu również wpływu nasze przekonania, co najwyżej zwrócimy na ich niezgodność z poleceniem uwagę i poczujemy niewielki bądź silny dyskomfort, ale naprawdę rzadko będziemy w stanie odmówić.

Stanley Milgram, amerykański psycholog zastanawiał się, dlaczego ludzie ulegają wpływowi autorytetu, nawet jeśli przez to dopuszczają  się czynów niezgodnych z ich przekonaniami. Jego rozważania wyszły od refleksji nad tym, co działo w obozach zagłady podczas II Wojny Światowej. W latach 1961-1962 przeprowadził więc serię eksperymentów. Osoby badane zostały poinformowane, że biorą udział w badaniu wpływu kar na procesy pamięciowe, następnie po sfingowanym losowaniu trafiały do grupy nauczycieli. Ich zadaniem było uczenie innego badanego ( w rzeczywistości pomocnika eksperymentatora) serii słów, a w razie złej odpowiedzi rażenie go prądem (jego moc wrastała wraz z ilością błędów). Przez cały czas „nauczyciel” miał możliwość rozmawiania przez interkom z „uczniem” oraz porozumiewania się z kierownikiem eksperymentu. Zakładano, że maksymalną dawkę wstrząsu, przy której była adnotacja o niebezpieczeństwie, zaaplikuje 1 na 100 badanych. Jednak okazało się, że podało ją aż 65% badanych (w niektórych wariacjach eksperymentu 95%) , nikt nie wycofał się, gdy „uczeń” prosił o przerwanie eksperymentu ani gdy wydawał okrzyki bólu. Do kontynuacji badani byli motywowani słownie przez eksperymentatora. „Nauczyciele” odczuwali duży dyskomfort, zachowywali się nerwowo, prosili o przerwanie eksperymentu, źle znosili cierpienie „ucznia”, jednak powtarzane polecenie eksperymentatora sprawiało, że nie wycofywali się. Pomimo że po badaniu osoby w nim uczestniczące wypominały to jako jedno z najgorszych zdarzeń, jakie się im przytrafiło, nie potrafili przeciwstawić się autorytetowi.

W czym ta wiedza pomaga na co dzień? Na szczęście najczęściej nasze zawierzenie czyjemuś zdaniu nie pociąga za sobą tak skrajnych zachowań, jak te przedstawione w powyższym eksperymencie, jednak warto mieć świadomość wpływu i mechanizmów, które prowadzą do podążania za autorytetem. Wiedzieć o istnieniu naturalnej skłonności do bezkrytycznego podążania za osobami, które mają atrybuty powszechnie kojarzone z autorytetem – mundur, kitel, sutannę, garnitur. Zauważmy, że ta wiedza jest często wykorzystywana podczas spotkań sprzedażowych, gdzie nabyć można dobra luksusowe, aczkolwiek najczęściej zbędne – kołdry, masażery, niezwykłe odkurzacze. Sprzedawca w takich sytuacjach najczęściej ubiera się właśnie w kitel i przestawia się jako terapeuta. Te dwie małe dygestie nieuważnego widza skłaniają do przypisywania sprzedawcy cech autorytetu, dzięki czemu łatwiej mu zawierzamy i chętniej realizujemy jego wskazówki.

Wnioskiem z badań nie jest absolutnie twierdzenie, że nie należy się podporządkowywać autorytetom, ale ważne, by dobrze się im przyglądać i czytać swoje postępowanie w odniesieniu do wartości, jakim hołdujemy, bez tej uważności możemy znaleźć się  w niekomfortowym dla nas stanie napięcia, a także zachowywać się nieracjonalnie. Grunt to refleksja, nawet jeśli jej kosztem nasza reakcja będzie przebiegała wolniej.

Facebook Comments

One Comment

  • Karolina pisze:

    Może warto po prostu czerpać z autorytetów to, co dobre i istotne, a nie podporządkowywać się im całkowicie? Autorytety mogą być dla nas źródłem wielu dobrych nawyków czy zachowań, ważne jest jednak, aby pamiętać w tym wszystkim o sobie, o tym jak ja się z tym czuje. Takie jest moje zdanie, dziękuje Pani Igo za ten pouczjący tekst :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy