Pracujesz za dwóch? Jesteś niczym ludzka wersja mrówki z opowieści o mrówce i koniku polnym? To bardzo dobrze, gratuluję. Ale wiedz, że sama pracowitość nie wystarczy, żeby prowadzić naprawdę szczęśliwe życie. Warto mieć w sobie jeszcze coś z lenia.

Coś, wcale nie znaczy wiele. Rozumiem, że pewnie większości z Was najszczęśliwsza egzystencja kojarzy się z pakietem: leżak/hamak + rajska plaża + modelki Victoria’s Secret topless podające egzotyczne drinki z parasolką (w wersji dla kobiet: modele Abercrombie & Fitch). Mi zresztą też. Ale nie o to chodzi. A przynajmniej nie do końca.

Odrobina lenia potrzebna jest nie do tego, żeby zalegać całymi dniami na kanapie, ale aby ułatwiać sobie życie, jak tylko jest to możliwe.

Chyba nawet Bill Gates powiedział (albo ktoś włożył mu w usta te słowa, aby zabrzmiały odpowiednio ważnie), że idealnym sposobem na wykonanie danej pracy jest powierzenie jej najbardziej leniwej osobie. Będzie ona bowiem szukała najprostszego i najszybszego sposobu, żeby zakończyć zadanie.

Coś w tym jest. Patrząc choćby na historię najlepszych wynalazków.

Myślicie, że dlaczego powstała amerykańska kolej żelazna z czasów Dzikiego Zachodu? Żeby parowozy jeździły sobie w tę i z powrotem trąbiąc radosne „tutuuuuuuuuuuuuuu!” ku uciesze gapiów? Nie. Ktoś usiadł nad pomysłem, zaprojektował go a następnie wykonał rękami pracowitych Chińczyków, aby ułatwić sobie życie. Żeby podróż ze wschodu na zachód Stanów Zjednoczonych trwała dni, a nie miesiące.

Dlaczego powstał druk, skoro ubodzy mnisi przepisywali w pocie czoła gromadzone w mrocznych klasztornych bibliotekach książki? Właśnie po to, aby owi ubodzy mnisi nie musieli w owych mrocznych klasztornych bibliotekach spędzać całego życia. Każdego kolejnego dnia mozolnie zapełniając puste stronnice przy wątłym świetle świec. Żeby mieli więcej czasu na modlitwy, ogrodnictwo i inne tego typu mnisie rzeczy.

Dlaczego stworzono liczydło? Bo ktoś stwierdził, że jak będzie przesuwał sobie kościane koraliki nawleczone na sznureczek, to łatwiej mu się będzie liczyło i popełni przy tym mniej błędów. Albo miał po prostu bardzo kiepską pamięć do rachunków (a w tamtych czasach papier był drogi, więc nie można było ot tak sobie mazać notatek na marginesach).

A skoro o notatkach mowa: wiecie, że wieczne pióro wymyślono dlatego, żeby nie musieć sięgać cały czas do kałamarza?

Lenistwo w historii świata odgrywa bardzo duża rolę. Śmiem twierdzić, że stanowi w bardzo wielu przypadkach siłę napędową postępu technologicznego. Warto więc iść za przykładem przodków i mieć w sobie coś z lenia. Kto wie, może wprowadzając w życie wymyślone na poczekaniu udogodnienia stworzymy patent, który przyniesie nam miliony dolarów?

A wtedy rajska plaża z modelkami topless i zimnymi drinkami staje się tak jakby nieco bardziej realistyczna.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy