Amatorów wysokogórskich wspinaczek bez zabezpieczenia, skoków na bungee i szaleństw w wesołych miasteczkach nie brakuje. Nie brakuje też miłośników horrorów, pokerzystów, czy przedsiębiorców inwestujących miliony w niepewne aktywa. Dlaczego ryzyko i uczucie strachu bywają czasem tak bardzo kuszące?

Mówiąc „potrzebuję adrenaliny”, zwykle mamy na myśli chęć wykazania się odwagą albo zrobienia czegoś ryzykownego.  W odpowiedzi na stres czy zagrożenie, w naszym organizmie zachodzi bowiem szereg reakcji, a nagrodą za pokonanie lęku jest niezwykle przyjemny stan uniesienia. Potoczna angielska nazwa adrenaliny – „3xF”, bardzo dobrze ilustruje jej działanie: fright oznacza strach, fight – walkę, a flight – ucieczkę. Choć pojęcie to kojarzy nam się zwykle z czymś pozytywnym, w rzeczywistości adrenalina to jeden z najsilniej działających hormonów stresu, który może być zarówno naszym sprzymierzeńcem, jak i wrogiem.

Co ją wyzwala i jak działa?

Kiedy z otoczenia do mózgu trafia informacja o niebezpieczeństwie, momentalnie zaczyna on przesyłać sygnały do wszystkich gruczołów dokrewnych. Najsilniej reagują wówczas nadnercza, w których to produkowane są  katecholaminy, w tym m.in. adrenalina.
Odczuwając silne emocje – strach, gniew, zdenerwowanie, ale także stojąc przed wykonaniem jakiegoś skomplikowanego zadania, następuje jej nagły wyrzut. W efekcie mięśnie i umysł zyskują maksymalne doładowanie. Zwiększa się puls, poszerzają drogi oddechowe. Łatwiej się nam oddycha i odczuwamy ogólny przypływ energii. Rozszerzają się także źrenice, aby łatwiej móc dojrzeć czyhające w ciemnościach potencjalne zagrożenie.

W przypadku uprawiania sportów ekstremalnych, ów wyrzut trwa krótko i jest jednorazowy. Po wykonaniu konkretnego zadania poziom adrenaliny spada i wówczas następuje chwila relaksu – to wtedy odczuwamy fizyczną i psychiczną satysfakcję, jesteśmy w stanie euforii.  Kiedy jednak żyjemy w ciągłym stresie i poczuciu zagrożenia, nieustannie produkowana adrenalina  może stać się naszym wrogiem. Jako że podnosi puls, ciśnienie tętnicze krwi i stężenie glukozy we krwi, przyczynia się do rozwoju miażdżycy i cukrzycy. Ponadto, życie w nieustannym stresie i podenerwowaniu, znacznie odbija się na naszym zdrowiu psychicznym. Hormony stresu  mogą wywołać kompletną destrukcję organizmu, ostatecznie prowadzącą nawet do zgonu.  Na tzw. „karoshi” – śmierć z przepracowania, umiera corocznie około 30 tys. Japończyków.

Co ciekawe, na negatywne skutki działań adrenaliny zdecydowanie bardziej narażeni są mężczyźni. Dzieje się tak dlatego, że jej aktywność wspomaga testosteron, natomiast u kobiet hamują ją estrogeny oraz oksytocyna. To właśnie za sprawą tych chemicznych reakcji, panowie mają też zdecydowanie większą skłonność do walki i agresji, podczas gdy panie wszelkie spory wolą rozwiązywać pokojowo.

Równocześnie, w pewnych sytuacjach adrenalina może być traktowana jako lek ratujący życie. Podaje się ją np. uczulonym na jad pszczoły, czy szerszenia w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. Z kolei w przypadku zatrzymania akcji serca i konieczności stosowania defibrylatora, poprawia przewodzenie bodźców elektrycznych.  Bywa też wykorzystywana do hamowania krwawienia, a w stanach duszności, obrzęku dróg oddechowych – rozluźnia mięśnie gładkie oskrzeli i gardła, ułatwiając oddychanie.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy