Prysznic dziś wydaje się być czymś naturalnym dla każdego z nas. Jednak 200 lat temu jego wynalazca tworząc go wierzył w uzdrowicielską moc wody. Wśród zjeżdżających się do niego kuracjuszy propagował metody leczenia znane do dziś pod nazwą hydroterapii.

Właściwości lecznicze wody odkryto już w starożytności. Uzdrowiskowe kąpiele pobierano od Rzymu po Chiny. Wiele wieków musiało jednak minąć, by wodolecznictwo rozpowszechniło się i stało się jedną z dziedzin fizjoterapii. Wspomniany już Vincenz Priessnitz czy też Sebastian Kneipp rozbudowali zakres zabiegów, tworząc podwaliny hydroterapii, przez którą można było leczyć niemal wszystko – od problemów z krążeniem krwi, przez artretyzm, choroby układu pokarmowego, a także nerwowego. Woda była i jest dobra na wszystko.

Zakres metod leczenia jest bardzo zróżnicowany. Przede wszystkim w hydroterapii używana jest woda pod różnymi postaciami – zarówno ciekła, jak i w formie pary, którą wdycha się udrażniając drogi oddechowe. Oprócz wody duże znaczenie ma także temperatura oraz ruch. Zabiegi wodolecznicze mogą obejmować kąpiele, natryski, okłady czy też hydromasaże. Każde inaczej wpływają na nasz organizm, a konkretne zabiegi ustala każdorazowo lekarz. Dzielą się one na trzy podstawowe grupy.

W pierwszej wykorzystuje się ciśnienie hydrostatyczne wody. Chorzy poddawani są różnego rodzaju kąpielom, takim jak np. kąpiele perełkowe, podczas których do wody o temperaturze około 39 stopni, doprowadzane jest powietrze z dna wanny. W formie małych pęcherzyków powietrze masuje skórę. Inną odsłoną leczniczych kąpieli są te, do których dodawane są olejki eteryczne. Taki zabieg relaksuje, energetyzuje bądź poprawiają wygląd skóry, zmniejszając cellulit.

Druga grupa zabiegów to masaże wodne, w których wykorzystuje się strumień ciśnienia wody. To przede wszystkim różnego rodzaju natryski – stałe i ruchome, a także polewanie wodą różnych części ciała.

Do trzeciej grupy zabiegów niezbędna jest nie tylko woda ale również tkaniny. Wówczas naciera się ciało chorego gąbką bądź ręcznikiem nasączonym w wodzie wykonując odpowiedni masaż. Stosowane są także kompresy i okłady na różne części ciała pacjenta.

Dodatkowo zabiegi różnią się między sobą pod kątem temperatury wody. Zimna woda osiągająca temperaturę od 8 do 20 stopni Celsjusza podnosi ciśnienie tętnicze i żylne, woda letnia nie przekraczająca 33 stopni rozluźnia organizm, działa przeciwbólowo i odprężająco. Woda ciepła i gorąca (do 42 stopni) wpływa na organizm uspokajająco i przeciwzapalnie, obniża także ciśnienie tętnicze krwi. W ogólnym rozrachunku korzyści z hydroterapii są niepodważalne. Zabiegi poprawiają pracę serca, zwiększają ukrwienie tkanek, pozytywnie wpływają na przemianę metabolizmu, oraz usuwają toksyny i bakterie przez skórę. Są wskazane dla osób, które mają problemy z kręgosłupem, cierpią na bóle reumatyczne, mają nadwagę, kłopoty z krążeniem czy też cierpią na bezsenność.

Dodatkowym atutem hydroterapii jest powszechność wody, dzięki czemu nie trzeba jeździć do sanatoriów czy uzdrowisk, aby zakosztować choć odrobiny jej spektakularnego działania na nasz organizm. Każdy w domowym zaciszu może sprawić sobie wodny zabieg. Odporność podniesie zimny prysznic, poprawiający przy tym przemianę materii, a także pozwalający się zrelaksować. Polewanie ciała na zmianę ciepłą i zimną wodą świetnie pobudzi krążenie. Ważne, aby rozpoczynać od natrysku z ciepłą wodą, zakończyć zaś zimną, a następnie dobrze wytrzeć ciało ręcznikiem. Gorąca kąpiel zaś zmniejszy bóle mięśni, gdyż działa relaksująco i rozkurczająco. Jednak kąpiel taka nie powinna trwać dłużej niż 10 minut, a na jej zakończenie należy opłukać ciało letnią wodą

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy