Odpowiedzialna za osiadanie kamienia w czajniku, zepsute pralki czy biały nalot na sanitariatach nie pozostaje też obojętna wobec naszych włosów i cery. Mowa oczywiście o twardej wodzie. Sprawdź, jakie wywołuje skutki i jak sobie z nimi radzić.

Określenie twarda bądź miękka woda oznacza, jakie stężenie osiągają rozpuszczone w tej cieczy pierwiastki chemiczne, takie jak magnez czy wapń. Im wyższe ich stężenie, tym woda jest twardsza. Wyróżnia się kilka poziomów twardości tego płynu. Średnio twarda woda to taka, w której znajduje się od 200 do 300 miligramów węglanu wapnia na decymetr sześcienny, powyżej 300 miligramów to już woda twarda, zaś z bardzo twardą wodą mamy do czynienia, jeśli stężenie CaCO3 jest wyższe niż 500 mg/dm3. Takie wody gorzej czyszczą zabrudzone powierzchnie, słabiej też pienią się w nich mydła czy szampony, przez co zużywamy więcej środków higienicznych czy detergentów. Ale twardość wody ma wpływ nie tylko na niską ekonomiczność środków czystości. Oddziałuje także negatywnie na kondycję organizmu. A szczególnie na włosy i cerę.

Jeśli myjesz włosy w twardej wodzie, z pewnością zauważysz, że są sztywne, szorstkie i źle się układają. Trudniej także je nawilżyć, przez co trzeba nakładać na nie więcej odżywek zmiękczających i nawilżających. Te z kolei sprawiają, że włosy znacznie szybciej się przetłuszczają. Twarda woda może także mieć wpływ na pojawienie się łupieżu oraz wypadanie włosów. Dzieje się tak, ponieważ wysusza i podrażnia ona skórę głowy. Włosy są matowe, słabo odżywione i wyglądają mało atrakcyjnie.

Równie negatywnie na kontakt z twardą wodą reaguje cera. Szczególnie skóra wrażliwa, naczynkowa, trądzikowa, ale też tłusta. Woda taka powoduje bowiem rozszerzenie naczyń włosowatych widocznych pod skórą. Są one winne powstawaniu rumienia i uczucia pieczenia na policzkach. Przy delikatnej cerze naczynkowej tego rodzaju oddziaływanie twardej wody jeszcze bardziej podkreśla mankamenty skóry. Dodatkowo naskórek wysusza się i łuszczy, zaś obecność soli magnezowych i wapniowych podrażnia gruczoły łojowe, przez co wytwarzają one więcej sebum, skóra „się świeci” i jest tłusta. Łatwo też pojawiają się na niej wypryski i niedoskonałości.

Pozbycie się wyżej wymienionych problemów jest dość trudne. Nieodpowiednią wodę kapiącą z kranu ciężko zmienić z dnia na dzień. Jakość tego płynu nie jest zależna od nas, ale od tego, z jakiego źródła ona pochodzi, jak jest oczyszczana i w jakich rurach płynie. Jakie zatem kroki powinniśmy podjąć, aby pomóc naszym włosom i skórze? Istnieje kilka sposobów.
Pierwszy to założenie odpowiednich filtrów w kranie bądź pod prysznicem. Ich ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych. Można również zakupić słuchawkę prysznicową z wmontowanym w nią fabrycznie filtrem. Oczywiście takie urządzenia mają za zadanie zmiękczenie wody. Innym, znacznie szybszym sposobem, lecz nieco żmudnym jest mycie twarzy i włosów wcześniej przegotowaną wodą. W celu poprawienia kondycji włosów i cery można także zaopatrzyć się w wodę demineralizowaną lub destylowaną, dostępną na stacjach benzynowych lub stoiskach samochodowych w supermarketach. Takie wody nie wysuszają skóry, włosy dzięki nim są bardziej miękkie i błyszczące. Wolniej także się przetłuszczają. Podobne działanie ma deszczówka, która również jest miękką wodą. Jednak mieszkając chociażby w bloku, trudno ją niestety magazynować.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze tematy